Jarosław Kaczyński uważa, że rząd Donalda Tuska "milczy i nic nie robi” w sprawie porwanych na wschodzie Ukrainy obserwatorów OBWE
Jarosław Kaczyński uważa, że rząd Donalda Tuska "milczy i nic nie robi” w sprawie porwanych na wschodzie Ukrainy obserwatorów OBWE Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Według Jarosława Kaczyńskiego rząd Donalda Tuska ‚milczy i nic nie robi” w sprawie porwanych na wschodzie Ukrainy obserwatorów OBWE, wśród których znajduje się Polak. Dlatego prezes PiS napisał oświadczenie wzywające premiera „do podjęcia natychmiastowych działań zmierzających do uwolnienia porwanego polskiego obywatela Krzysztofa Kobielskiego”.

REKLAMA
W oświadczeniu, opublikowanym na Twitterze przez Adama Hofmana, Kaczyński przypomniał, że w sprawie porwanych w miniony piątek obserwatorów OBWE aktywne są rządy innych państw, których obywatele zostali uprowadzeni. Niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier zaapelował np. o rosyjską interwencję na rzecz uwolnienia obserwatorów i wyraził swoje zaniepokojenie zaistniałą sytuacją w rozmowie telefonicznej z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem. W Berlinie utworzono jednocześnie sztab kryzysowy.
Aktywne są także rządy Szwecji i Czech. Tymczasem „polski rząd do tej pory milczy i nic nie robi w tej sprawie”. Z tego względu Kaczyński postanowił publicznie zaapelować do Donalda Tuska o podjęcie stosownych kroków.
Jarosław Kaczyński

Prawo i Sprawiedliwość wzywa D. Tuska i polski rząd do podjęcia natychmiastowych działań zmierzających do uwolnienia porwanego polskiego obywatela Krzysztofa Kobielskiego. Naczelnym zadaniem polskiego państwa jest troska o los jego obywateli. Państwo polskie jest wszędzie tam, gdzie są jego obywatele. Polskie władze powinny jak najszybciej zaangażować się w proces uwolnienia szczególnie polskiego obywatela, a także innych obserwatorów OBWE. CZYTAJ WIĘCEJ


MSZ odpowiada Kaczyńskiemu
Do słów Kaczyńskiego szybko odnieśli się na Twitterze rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski oraz minister Radosław Sikorski.
logo
Twitter.com
logo
Twitter.com
logo
Fot. Screen z twitter.com/sikorskiradek

Później MSZ i MON wydały wspólne oświadczenie ws. uprowadzenia obserwatorów OBWE.
Wspólne oświadczenie MON i MSZ

Zdecydowanie potępiamy fakt porwania i przetrzymywania przez prorosyjskich separatystów członków inspekcji wojskowej na Ukrainie wschodniej. Inspekcję zorganizowano na podstawie Dokumentu Wiedeńskiego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Celem inspekcji jest rzetelna i obiektywna obserwacja sytuacji wojskowej w regionie, a głównym organizatorem inspekcji są Niemcy. Potwierdzamy, że wśród przetrzymywanych osób jest obywatel RP, zawodowy oficer Wojska Polskiego.

Wzywamy porywaczy do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia przetrzymywanych osób a wspólnotę międzynarodową do wzmożonych wysiłków na rzecz ich oswobodzenia. Mamy nadzieję, że wszystkie strony zaangażowane w konflikt podejmą niezbędne kroki dla uwolnienia inspektorów. Naszym wspólnym celem jest jak najszybsze uwolnienie zatrzymanych i kontynuacja działań OBWE wspierających rozwiązanie kryzysu.

Dyplomacja i inne resorty podejmują wszelkie możliwe działania na rzecz uwolnienia polskiego obywatela w ścisłej współpracy z partnerami zagranicznymi. Nagłaśnianie tych działań w żaden sposób nie pomoże w uwolnieniu zakładników, tak samo jak wykorzystywanie tej sprawy w bieżących rozgrywkach politycznych.

Apelujemy do mediów o uszanowanie wrażliwości rodziny porwanego Polaka i niepublikowanie jego danych i wizerunku. CZYTAJ WIĘCEJ


Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) twierdzi, że obserwatorzy OBWE zostali porwani w okolicy Słowiańska przez separatystów za wiedzą i przyzwoleniem Rosji. Według SBU uprowadzeni obserwatorzy mogą zostać użyci przez separatystów jako „żywe tarcze”.