PILNE Nurkowie odnaleźli w jeziorze ciało Piotra Staraka

Typowo włoskie? Wino, dobre jedzenie i filmy Felliniego

Książka "Włosi. Życie to teatr" autorstwa Macieja A. Brzozowskiego, wydawnictwo MUZA S.A.
Książka "Włosi. Życie to teatr" autorstwa Macieja A. Brzozowskiego, wydawnictwo MUZA S.A. Fot. materiały prasowe
Akt I, odsłona pierwsza. Miejsce akcji: Włochy, Italia, Bel Paese. Bohaterowie: Włoszki i Włosi w życiu codziennym, we wszystkich sytuacjach w których ujawnia się ich narodowy charakter. Włoska teatralność, tak dobrze znana z filmów Felliniego, to główny wątek książki „Włosi. Życie to teatr” autorstwa Macieja A. Brzozowskiego, który próbuje stworzyć zbiorowy portret tej trudnej do zaszufladkowania nacji.


Autor poznaje Włochy i Włochów od wielu lat. Przygląda się ludziom: jak się ubierają i jak mówią, podpatruje ich zachowanie tam, gdzie są w swoim żywiole - na piazza, starych i zatłoczonych uliczkach miast, w trattoriach i kawiarniach. Właśnie tutaj ujawniają cechy wspólne - łatwo rozpoznawalne w sposobie bycia, niepowtarzalnym stylu, stosunku do jedzenia i kuchni, które odróżniają ich od reszty Europejczyków.

O tych właśnie specyficznych, typowo włoskich cechach i o tym co Włochy dały światu pisze Maciej A. Brzozowski. Autor to italianista z zamiłowania i wykształcenia, tłumacz literatury i filmów włoskich. Włochy poznał z każdej strony: akademicko w czasie studiów, zawodowo w ciągu dwunastu lat pracy w koncernie Fiat i prywatnie - podczas wielu podróży po całym Półwyspie Apenińskim. Wciąż odkrywa nowe miejsca, potrawy i genialne wina. We Włoszech jest zakochany na zabój, ale w rodowitych Włochach - z umiarem. To pozwala mu z dystansem i życzliwą ironią obserwować i komentować ich zwyczaje.

„Włosi. Życie to teatr” to kolejna książka z serii Spectrum Poleca wydawnictwa Muza. Napisana z przekorą i w polemice z powszechnym wyobrażeniem o tym, co jest a co nie jest typowo włoskie. Błyskotliwa i pełna humoru barwna opowieść, w której nic nie jest takie, jakim się wydaje. Autor, jak sam zresztą przyznaje, najchętniej by się rozdwoił i jako dr Jekyll mieszkał nadal w Polsce, a jako Mr Hyde - na Sycylii, najchętniej gdzieś koło Palermo.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

AFERA PIEBIAKA

0 0#PiebiakGate to już zbyt wiele. Zbigniewie Ziobro, czas podać się do dymisji!
0 0O co chodzi w aferze z "Emilią" i Piebiakiem? Trzy najbardziej szokujące wątki
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"