[url=http://shutr.bz/1nduAUh]Agata Passent uważa, że współczesna kobieta niezależna "ledwo nadąża"[/url]
[url=http://shutr.bz/1nduAUh]Agata Passent uważa, że współczesna kobieta niezależna "ledwo nadąża"[/url]

Minione 25-lecie przyniosło Polsce społeczną gospodarkę rynkową, Unię Europejską i zmiany, dzięki którym kobiety odważniej wchodzą na rynek pracy i konkurują z mężczyznami. Na szczeblu zawodowym współczesna Polka pracująca może się zatem realizować pełniej niż jej babcia czy prababcia. Płaci za to jednak czasem. – Niezależna kobieta okazuje się być bardziej osobą, która ledwo nadąża. Kładzie się do łóżka około 23 i zasypia w ciągu minuty, i taki jest efekt tej rewolucji – zauważyła felietonistka Agata Passent.

REKLAMA
Passent zasugerowała portalowi iWoman.pl, że nowe role, w jakich obsadzone zostały kobiety, sprawiają, iż współcześni mężczyźni nie wiedzą, czego mają od pań oczekiwać.
– Jak siedzi w domu to kwoka, kuchta, jojczy, nie rozwija się intelektualnie, a jak ciągle jej nie ma, bo włączyła się w giełdę, albo założyła własną firmę, to facet czuje się opuszczony. Zarabiając mniej, jest utrzymankiem  – zauważyła Passent.
Według niej wspólnym problemem kobiet i mężczyzn jest aktualnie pracoholizm, „nieobecność w życiu prywatnym”. – Zagryzamy pustkę xanaxem, zoloftem i innymi pigułkami, które tylko likwidują symptomy ale często na dłuższą metę nie pomagają. Nasze babcie na terapii u psychologa nie bywały,a teraz na kozetkach tłok jak w pociągu – stwierdziła felietonistka.
Zmiany, jakie przyniosła ze sobą III RP, mają jednak i pozytywne strony. Aktywne zawodowo panie odmieniły np. sposób funkcjonowania wielu firm, pokazując mężczyznom, że zarządzać można inaczej. – Zatem nasze umocnienie się również i wam, panowie, daje siłę. Pewnym problemem może jednak być samodoskonalenie się niektórych pań, które tak się w tym zagalopowały, że nie są w stanie znaleźć czasu i miejsca dla odpowiedniego partnera – zaznaczyła Passent.


źródło: iWoman.pl