
Rząd przymierza się do zaostrzenia kar za zbyt szybką jazdę. MSW zaproponowało właśnie, by kierowca, który w obszarze zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość o co najmniej 50 km/h, tracił prawo jazdy na trzy miesiące. – Takie rozwiązanie byłoby zupełnie nowe w polskich przepisach. Z powodzeniem stosują je już jednak inne kraje UE, w tym. m.in. Belgia, Dania, Portugalia, Holandia, Francja – zaznaczono w komunikacie ministerstwa.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało na swojej stronie internetowej, że proponowane zmiany ustawowe pozwalają na tymczasowe odebranie prawa jazdy tym kierowcom, którzy w obszarze zabudowanym przekroczyli dozwoloną prędkość o co najmniej 50 km/h.
– Chodzi o zatrzymanie prawa jazdy w momencie, gdy kierowca jedzie zdecydowanie za szybko, po to, by przerwać jego dalszą jazdę i aby przestał on stanowić zagrożenie na drodze – wyjaśniło MSW. "Rzeczpospolita" ustaliła, że do tymczasowego odebrania prawa jazdy "niepotrzebny będzie sąd, wystarczy policja i starosta".
Resort chce także, by kierowcy, którzy zostali przyłapani na przewożeniu w pojeździe zbyt dużej liczby osób, mogli być karani czasowym zatrzymywaniem prawa jazdy lub cofnięciem uprawnień.
MSW
źródło: MSW
