Jad daboi łańcuszkowej zamienia krew w czerwoną galaretę
Jad daboi łańcuszkowej zamienia krew w czerwoną galaretę Fot. hima haridas / youtube.com

W Polsce raczej nie musimy się obawiać jadowitych węży, ale mieszkańcy innych części świata nie mają tyle szczęścia. Spacerując po południowo-wschodniej Azji, można się np. natknąć na daboję łańcuszkową, której jad jest śmiertelnie niebezpieczny także dla ludzi. Wpływ, jaki wydzielane przez węża toksyny wywierają na krew jego ofiary, został zademonstrowany w krążącym po internecie nagraniu.

REKLAMA
Opublikowany na YouTubie fragment filmu pokazuje, że już jedna kropla jadu potrafi zamienić niewielką porcję krwi w czerwoną galaretę. Daboje łańcuszkowe nie polują wprawdzie na ludzi, zadowalając się przeważnie małymi ssakami (ryjówkami, myszami, szczurami) czy stawonogami (wychodzącymi na ląd krabami i skorpionami). Daboja może jednak zaatakować człowieka, gdy poczuje się zagrożona, a wstrzyknięty przez nią jad jest śmiertelnie niebezpieczny nawet dla dorosłego mężczyzny.

Daboja wstrzykuje zwykle ok. 70 mg jadu. Dla większości ludzi jest to dawka śmiertelna. Po ugryzieniu człowiek zwykle zaczyna się pocić i krwawić z dziąseł. U ofiary spada ciśnienie krwi, a w miejscu ugryzienia obumierają tkanki. Jeśli człowiek nie otrzyma szybko antytoksyny, w jego organizmie zaczną zachodzić zagrażające życiu procesy.
U 30 procent ugryzionych ludzi, którym nie podano szybko surowicy, dochodzi do niewydolności nerek. Ukąszenie węża może prowadzić także do sepsy, niewydolności układu oddechowego, zespołu rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego i niewydolności układu krążenia. Spowodowane jadem komplikacje zdrowotne mogą doprowadzić do śmierci nawet po 14 dniach od chwili ugryzienia.