MSZ zapowiedziało, że w ramach kampanii "Polska. Spring into" pojawią się także spoty telewizyjne
MSZ zapowiedziało, że w ramach kampanii "Polska. Spring into" pojawią się także spoty telewizyjne Fot. Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Rozmieszczone w Londynie billboardy, na których MSZ reklamuje Polskę hasłem „Spring into”, wywołały sporo kontrowersji. Hasło jest bowiem niezrozumiałe nawet dla samych Brytyjczyków. – Zasadniczo ten slogan jest bez sensu – powiedział nam dr Benjamin Stanley z Uniwersytetu Sussex. MSZ nie przejmuje się jednak krytyką. Wręcz przeciwnie, ze swojego hasła jest niezmiernie dumne. – Kampania wizerunkowa „Polska. Spring Into” przyciąga uwagę Polaków i obcokrajowców – pochwalił się na Twitterze rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

REKLAMA
W oficjalnym komunikacie MSZ podkreślono, że hasło „Polska. Spring into” zostało stworzone przez „mistrza światowego brandingu” Wally’ego Olinsa (zmarłego 14 kwietnia 2014 roku). Zdaniem resortu niejasność, jaką wprowadza slogan, jest jego zaletą.
– Celowo zastosowaliśmy zasadę przestawienia, niedopowiedzenia. Zgodnie z ideą „creative tension” („twórczego napięcia”) Wally’ego Olinsa w haśle „Polska. Spring Into.” są wszystkie elementy. Największą urodą tego hasła jest jego wieloznaczność. Gdybyśmy stworzyli grzeczne hasło „Spring into Poland”, nie zainteresowałoby aż tak odbiorców. Cieszymy się, że to się udało – podkreślił Paweł Tyszkiewicz, dyrektor Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR, który uczestniczył w przygotowywaniu kampanii.

Spot telewizyjny w CNN i Eurosporcie

MSZ podkreśla, że akcja „Polska. Spring into”, która ma nawiązywać do „rocznicy 25 lat wolności”, nie ogranicza się wyłącznie do plakatów. Na Facebooku już funkcjonuje jej oficjalny profil, a 2 czerwca odbędzie prezentacja stworzonego w jej ramach spotu telewizyjnego.
MSZ

Kluczowym elementem kampanii będzie spot promujący Polskę, który będzie można zobaczyć na początku czerwca w panregionalnych stacjach telewizyjnych w Europie, m.in. w CNN czy Eurosporcie. Spot nie jest przeznaczony na rynek polski. Jego przesłanie będzie uniwersalne, dlatego hasło kampanii „Polska. Spring into” istnieje jedynie w języku angielskim.

- Spot będzie miał swojego, wyrazistego bohatera, związanego z polską historią. Osobę, która łączy świat polski i anglosaski. Na razie nie możemy zdradzić kim on jest, żeby nie pozbawiać kampanii elementu zaskoczenia - zapowiada rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. CZYTAJ WIĘCEJ


"To nic nie znaczy"
Mniej entuzjastyczny nastawiony jest do reklamującego Polskę hasła dr Benjamin Stanley z Uniwersytetu Sussex. – Po "spring into" powinno coś następować. Nasuwa się "spring into action", ale nie ma to nic wspólnego z tematem kampanii – powiedział nam dr Stanley.
logo
Twitter.com

Dr Stanley przyznaje wprawdzie, że w pewnych sytuacjach "spring into" może być równoznaczne z "jump into", co mogłoby sugerować, że odbiorców kampanii Polska zachęca do wkroczenia do działania. Jednak i w tym przypadku nie wystarczy tak krótkie zdanie. – Tu nie ma żadnej oczywistej gry słów, która mogłaby uzasadniać użycie tego wyrażenia. To nic nie znaczy, naprawdę – podsumowuje.

źródło: MSZ