
W ostatnich latach Platforma Obywatelska kreowała się na partię przyjazną młodzieży. Natomiast PiS był ugrupowaniem „obciachowym”, na który głosują osoby starsze. Dlatego partia Kaczyńskiego postanowiła zerwać z tym stereotypem. Podczas tych wyborów Prawo i Sprawiedliwość wypuściło spot skierowany do młodych. Tylko czy adresaci uwierzą w ten przekaz?
REKLAMA
Nowy spot PiS „Moje Pierwsze Wybory” jest skierowany, jak sama nazwa wskazuje, do osób, które po raz pierwszy idą głosować. Na otwarcie klipu gra ostra (młodzieżowa?) muzyka, pojawiają się młode osoby. Na skuterach, deskorolkach. Zaczynają opowiadać dziewczyny (na zmianę): „Ja w ciągu ostatnich sześciu lat zdołałam ukończyć gimnazjum, liceum, zdać maturę, zrobić prawo jazdy, znaleźć chłopaka, a ty Platformo?”.
A co dokładnie zrobiła PO, opowiada chłopak z deskorolką i w czapce z daszkiem. Mówi, że zabrali jego rodzicom emerytury, i kazali pracować do „grobowej deski”. Natomiast młodym najchętniej PO ocenzurowałaby internet i kazała pracować na zmywaku w Londynie. Zresztą, jak inna bohaterka spotu wyborczego mówi, większość jej znajomych albo wyemigrowała, albo ma problem ze znalezieniem pracy.
Młodzi mówią, że sami nie mogliby w lustro spojrzeć, gdyby mieli zagłosować na POzerów. Następnie na kręgielni zbijają kręgle z takim napisem i logiem Platformy. I tak prezentuje się ten młodzieżowy klip PiSu.
Niestety choć sam pomysł nie jest zły, to wykonanie jest słabe. Spot próbuje na siłę być młodzieżowy. Na dodatek gra aktorska pozostawia wiele do życzenia. Choć jego celem ma być pokazanie, że za PiSem jest młodzież, a PO to są pozerzy, to raczej nikt się do tego nie przekona.
My zaś śmiało możemy zaliczyć ten klip wyborczy do tej samej kategorii co filmy z Karolakiem agitującym za Grodzkim z PO, czy Karolem Karskim.
