
Adam Hofman stwierdził niedawno, że Bronisław Komorowski dołączył do „barbarii komunistycznej”. Rzecznik PiS skomentował w ten sposób udział prezydenta we mszy, jaką odprawiono w intencji zmarłego gen. Jaruzelskiego. Słowa te bardzo nie spodobały się Stefanowi Niesiołowskiemu, który swojej niechęci do Hofmana dał wyraz na antenie Radia ZET. – Jak patrzę na Hofmana, to myślę, że szkoda, że na wiosnę wszystkie bałwany nie topnieją – oznajmił Niesiołowski.
Goszcząc w studiu Radia ZET, Niesiołowski przypomniał, że zarzuty, jakie w związku z pogrzebem gen. Jaruzelskiego wysuwa „pisowski rynsztok”, nie są nowe. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego od lat powtarzają bowiem „ten sam bełkot”, mówiąc o drugim Katyniu, zbrodniach Donalda Tuska czy trwającej okupacji Polski. W „rynsztoku” poseł PO umieścił także część tytułów prasowych, m.in. sympatyzujące z PiS „Gazetę Polską” i „Nasz Dziennik”.
Odnosząc się do osoby gen. Jaruzelskiego, Niesiołowski przypomniał, że był to polityk, który uruchomił w 1989 roku proces pozwalający na stworzenie wolnej i demokratycznej Polski oraz pomagał w przeprowadzaniu transformacji. Dlatego poseł jest przekonany, że zorganizowanie generałowi państwowego pogrzebu nie było niczym złym.
Niemniej Niesiołowski pamięta o ciemnych stronach biografii gen. Jaruzelskiego. Z tego względu sprzeciwiał się pomysłowi ogłoszenia po jego śmierci żałoby narodowej.
Niesiołowski podkreślił przy tym, że odpowiedzialność za „burdy na cmentarzu” ponosi „paru politycznych lumpów". – Ci ludzie Kościoła nie słuchają, traktują Kościół instrumentalnie. Dla pisowskiej katoprawicy Kościół jest sojusznikiem, gdy jej słucha – zaznaczył Niesiołowski.
źródło: Radio ZET
