Pisanie SMS-ów jest groźniejsze na drodze niż pijani kierowcy i ci, którzy wsiedli za kółko po wypaleniu marihuany.
Pisanie SMS-ów jest groźniejsze na drodze niż pijani kierowcy i ci, którzy wsiedli za kółko po wypaleniu marihuany. Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta

Najgroźniejsi na drodze są pijani kierowcy? Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że o wiele słabszym refleksem za kierownicą wykazują się ludzie, którzy przed uruchomieniem silnika palili marihuanę. Znacznie groźniejsi od obu tych grup są jednak zupełnie trzeźwi ludzie, którzy postanowili pisać SMS-y prowadząc auto.

REKLAMA
Na niebezpieczeństwo związane z kierowcami, którzy piszą SMS-y prowadząc auto, zwracają uwagę eksperci brytyjskiego Transport Research Laboratory. Niedawno przeprowadzili oni specjalny eksperyment na najmłodszej grupie kierowców, którzy najchętniej sięgają po telefon w trakcie jazdy.
Uczestnikom badania w wieku od 17 do 24 lat dano więc za zadanie prowadzenie auta w warunkach symulatora i pisanie SMS-ów. Następnie tę samą próbę przeprowadzono w warunkach, które pozwalały skupić się jedynie na drodze. W efekcie ustalono, że podczas pisania SMS-a zdolność do reagowania na wydarzenia na drodze zmniejsza się aż o 35 proc..
To wynik znacznie wyższy od tego, który zaobserwowano badając kierowców, którzy przed wejściem do auta pili alkohol. U nich refleks zmniejszył się bowiem o średnio 12 proc.. Okazało się też, że od alkoholu na zdolności do prowadzenia auta znacznie mocniej wpływa zażywanie marihuany. Po joincie reaguje się aż o 21 proc. wolniej.

Źródło: Daily Mail