Umowę podpisali prezes OMV Gerhard Roiss i prezes Gazpromu Aleksiej Miller
Umowę podpisali prezes OMV Gerhard Roiss i prezes Gazpromu Aleksiej Miller Fot. omv.com

Gdy napięcie związane z konfliktem ukraińskim trochę opadło, rosyjski Gazprom podpisał z austriacką spółką OMV umowę dotyczącą budowy części Gazociągu Południowego, który ma połączyć Rosję z państwami bałkańskimi, Węgrami, Austrią i Włochami. – Potrzebujemy rosyjskiego gazu. W Unii Europejskiej będziemy potrzebować go więcej, ponieważ nasza produkcja spada – powiedział prezes OMV Gerhard Roiss.

REKLAMA
Umowę podpisano podczas wizyty Władimira Putina w Austrii. Na mocy porozumienia powstała spółka South Stream Austria, w której Gazprom i OMV mają po 50 procent udziałów. Spółka będzie zajmować się budową austriackiego fragmentu Gazociągu Północnego. Ta ma się zakończyć w 2016 roku.
OMV ma nadzieję, że w tym samym roku przez South Stream popłyną pierwsze dostawy rosyjskiego gazu. – Ta inwestycja jest lokatą zabezpieczają dostawy gazu dla Europy – zaznaczył Roiss. W imieniu Gazpromu podpis pod umową złożył prezes Aleksiej Miller.
Gazociąg Południowy, budowany przez Gazprom i korporację Eni, w której udziały posiada włoski rząd, ma łączyć Rosję z Bułgarią, biegnąc przez Morze Czarne. W Bułgarii gazociąg ma się rozdzielać. Jedna nitka ma biec na północ i kończyć się w Austrii. Druga ma prowadzić przez Grecję do Włoch.
Inwestycja budzi obawy Unii Europejskiej, która w dobie kryzysu ukraińskiego mówi wiele o potrzebie dywersyfikowania źródeł gazu. Gazprom liczy jednak, że Unia nie przeszkodzi w budowie Gazociągu Południowego . – Rozwiązujemy problemy, jak tylko się pojawią, a teraz należy porozumieć się w sprawie budowy gazociągu – oznajmił Miller, którego cytuje portal TVN24.

źródła: RIA Novosti, TVN24