Dziewczyny, co bierzecie na Open'era?

Festiwale muzyczne do wspaniałe skupisko oryginalnych stylizacji.
Festiwale muzyczne do wspaniałe skupisko oryginalnych stylizacji. facebook.com/coachella
Bilety kupione jeszcze zimą, namiot pożyczony parę dni temu od sąsiadki, teksty piosenek w pamięci od dawna. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, w końcu czekałaś na to cały rok. Open'er już jutro! Ale czy poza płaszczem przeciwdeszczowym, spakowałaś odpowiednie ubrania?


Lato festiwalowe rozpoczęte. Przed nami najważniejszy polski festiwal muzyczny, czyli nadmorski Open'er. Zastanawiasz się, jakie ciuchy wrzucić do torby, a co lepiej zostawić w domu? Pomożemy. Przede wszystkim, główną zasadą jest wygoda. Nikt przecież nie będzie pląsał do energetycznych kawałków Metronomy czy Foals w szpilkach i eleganckiej sukience (chociaż wieść niesie, że zawsze znajdują się i takie ewenementy). Z drugiej strony jednak, też przecież nie domowy dres na spotkanie z Rojkiem i Lykke Li. Czyli co? Szorty, luźno wiązane koszule, crop topy, wygodne bluzy i skórzane kurtki. To wiedzą wszyscy. Ale często zapomina się o dwóch najważniejszych rzeczach. Mianowicie - butach i dodatkach.


BUTY
Przede wszystkim - żadnych sandałków na koturnach. Nie chcesz chyba stracić palców podczas szalonych tańców pod sceną? Trampki, kalosze i martensy to chyba najlepsze rozwiązanie. Lubisz klasykę? Wybierz te czarne (w końcu czerń nigdy nie wychodzi z mody) albo białe. Jeśli jednak drzemie w tobie szalona dusza, nie wahaj się wybierać wzorzystego obuwia. Kwiatki, kropki, panterka, ombre? Daj się ponieść fantazji!


Mało kto wie, ale huntery wynaleziono z myślą o brytyjskich żołnierzach walczących na froncie i w okopach. Dziś te kalosze są tak popularne, że nosi je zarówno Rodzina Królewska, rolnicy, sławy czy bywalcy festiwali. Ogromną fanką obuwia Hunter jest między innymi Kate Moss, która zabiera swoje wellingtony na najważniejsze angielskie festiwale muzyczne.



Słynne martensy powstały, aby zapobiegać wstrząsom stopy. Na ich pomysł wpadł doktor Klaus Märtens po tym, jak dostał kontuzji kostki podczas pobytu w górach. Szybko jednak buty te zostały przejęte do subkultur muzycznych, głównie punków i skinheadów. Od jakiegoś czasu przeżywają drugą młodość i żółtej nici przy obszyciu podeszwy towarzyszy teraz czasem niezły festiwal kolorów i wzorów.


Ponoć pierwszymi butami do koszykówki były właśnie Conversy. Przełomowym momentem był jednak rok 1923, w którym to wypuszczono na rynek - teraz już ikoniczny - model Chuck Taylor All Star. Trampki do buty młodości każdego z nas. Wygodne, ładne i pasują do wszystkiego.

DODATKI
Oczywiście, na festiwalu najważniejsza jest muzyka i wygoda, ale nie przeszkadza to jednak w tym, aby trochę zaszaleć z własnym wyglądem. Możesz być pewna, że wśród luźno spiętych koczków i kolorowych ombre, znajdzie się sporo rusałek, dziewczyn Pete'a Doherty'ego i Indianek. Kapelusze wszelakie, wianki niczym Lana Del Rey, okulary przeciwsłoneczne, srebrne nerki i kolorowe bransoletki wymieszane z festiwalowymi opaskami. Dodatki sprawią,  że nadasz charakteru swoim stylizacjom i wyróżnisz się na tle innych. A co za tym idzie - łatwiej będzie cię znaleźć, jeśli przypadkiem zgubisz się gdzieś po drodze z Tent na Beat Stage.


Modę na wianki rozpoczęła na dobre Lana Del Rey i jej wizerunek kreowany na tęskniącą za latami 60. femme fatale. Wokalistka pojawiała się w nim gdzie tylko mogła - w teledyskach, sesjach zdjęciowych i na koncertach. W końcu to nietypowe nakrycie głowy wpisało się do współczesnej popkultury i coraz częściej można je zauważyć nawet na ulicach.


Biżuteria na festiwal? No jasne! Pod warunkiem, że będzie ona niezbyt problematyczna. Więc wielkie kolczyki oraz tony pierścionków czy naszyjników zdecydowanie odpadają. Nie ma co się męczyć podczas tańca z latającym wokoł szyi, ciężkim łańcuchem. Za to bransoletki są jak najbardziej pożądane. No i będą wyglądały całkiem nieźle przy openerowych opaskach, prawda?


Wyszukane torebki i plecaki? Jeśli chcesz, to czemu nie. Jednak najlepszym rozwiązaniem na przechowywanie swoich drobiazgów podczas koncertów są nerki, czyli małe saszetki zapinane na biodrze. Wrzucisz tam telefon, dychę i parę innych drobnych rzeczy. Są wygodne - masz wolne ręce i nic ci nie wisi na plecach, a twoje rzeczy będą w nich bezpieczne.

Co oprócz tego? Moc pozytywnego nastawienia. W końcu te parę dni będzie należeć tylko do ciebie, twoich znajomych i waszej ulubionej muzyki. Dopchaj się pod samą scenę, idź na plażę, tańcz do rana z Jamie xx, Rasmentalismem czy Phoenix. Wyluzuj. I zapomnij o pracy czy zdjęciach na Instagrama.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem