Raport NIK wykazał, że wydano niepotrzebnie 41 milionów złotych na ekrany
Raport NIK wykazał, że wydano niepotrzebnie 41 milionów złotych na ekrany Fot: Kuba Atys/Agencja Gazeta

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że niepotrzebnie wydano ponad 41 milionów złotych na ekrany przeciwdźwiękowe. Część z nich chroni przed hałasem opuszczone od 15 lat pojedyncze domy, inne stoją w miejscu, gdzie dopiero za kilkanaście lat powstanie zabudowa.

REKLAMA
Wielu podróżujących autostradą A2 odcinkiem od węzła Konotopy do Strykowa narzeka na zbyt wielką liczbę ekranów. Przez nie przejazd tą trasą przypomina jazdę w tunelu. Na 91 kilometrów autostrady mamy 107 kilometrów ekranów za prawie 200 milionów złotych. Sęk w tym, że z raportu NIK wynika, że jedną piątą z nich postawiono niepotrzebnie.
Ekrany pochłaniają średnio 10 procent kosztów inwestycji drogowych. Dlatego NIK postanowił sprawdzić ich przydatność. Kontrolerzy odkryli, że na jednym z odcinków autostrady postawiono ekrany za 12 milionów złotych wzdłuż wyższych od nich wałów przeciwdźwiękowych. W innym przypadku odkryto, że na odcinku 600 metrów chroniono przed hałasem opuszczoną zabudowę.
Kontrolerzy także odkryli, że budowniczy autostrady chronili ekranami tereny przeznaczone pod zabudowę za 15 lat, czyli tyle co żywot ekranu. Postawienie ich wynikało z przepisów, których Ministerstwo Środowiska nie zmieniło, lub nie doprecyzowało. Kontrolerzy NIK wskazali, że w wielu przypadkach tańszy byłby wykup nieruchomości aniżeli budowa ekranów.
Wydaje się, że raport NIK może służyć za przykład przy budowie kolejnych dróg w Polsce, by nie stawiać niepotrzebnie ekranów. To dlatego, że Ministerstwo Infrastruktury zmieniło przepisy. Do końca 2012 roku uznawano, że ekrany są podstawowym urządzeniem chroniącym przed hałasem. Od ubiegłego roku jest większa swoboda i poza ekranami można usypać wały, założyć pas zieleni lub wykupić pojedyncze nieruchomości.