"To tylko szmata, którą zamieniłam w obietnicę, że nigdy mnie nie opuści". O T-shirtach byłych chłopaków

"Lovers Shirts'" to wspólny projekt fotografki Carli Richmond i pisarki Hanne Steen.
"Lovers Shirts'" to wspólny projekt fotografki Carli Richmond i pisarki Hanne Steen. herclayheart.com
"To tylko szmata, którą zamieniłam w obietnicę, że nigdy mnie nie opuści. Jakiś wspólny wątek między nami. Dowód, że kochaliśmy. I że nie kochaliśmy wystarczająco" - te słowa pełne tęsknoty i żalu to fragment projektu "Lovers T-shirts'", który przedstawia za pomocą słów i zdjęć historię byłych miłości ukazanych poprzez pryzmat tak - zdaje się - prozaicznej rzeczy, jaką jest koszulka.


W starej, rozciągniętej koszulce
-Pomysł "Lovers Shirts'" wziął się z tego, że sama często nosiłam koszulki chłopaka. I widziałam, że jest w tym coś wyjątkowego - nawet stare i podarte, sprawiały, że czułam się wyjątkowo, zupełnie inaczej niż w innych T-shirtach. Po tym, jak zakończył się mój ostatni związek, brakowało mi noszenia jego ubrań, ponieważ strasznie za nim tęskniłam. Brakowało mi jego zapachu, jego oplatających mnie ramion. Chciałam więc zrobić projekt, który wnikałby głębiej w to zjawisko, jako sposób odkrywania własnych uczuć tęsknoty i przywiązania. Czy wszyscy czują to w ten sam sposób? Jak to jest, że przypisujemy znaczenia i uczucia kawałkowi ubrania? Jak poczucie bezpieczeństwa, własności, tożsamości i intymności koszulki naszych kochanków nas inspiruje? - opowiada Hanne Steen, która wraz z Carlą Richmond stworzyła poruszający projekt, składający się z wywiadów i zdjęć kobiet w bluzkach, koszulach czy swetrach swoich byłych miłości.


-Naszą techniką jest spojrzenie na niego/ją podczas gdy zadajemy serię prowokujących pytań. Skonfrontowanie tych pytań i własnych refleksji bohaterek sprawia, że głębokie uczucia bardzo łatwo przedostają się na powierzchnię.


Fragment spisanych wypowiedzi:

To tylko szmata, którą zamieniłam w obietnicę, że nigdy mnie nie opuści. Jakiś wspólny wątek między nami. Część mnie chce go rozerwać. Tak wiele "co jeśli", "mogliśmy być", "powinniśmy być" i nigdy nie byliśmy". To po prostu T-shirt. Był tutaj ze mną, kiedy ludzie nie byli. Sprawia, że czuję się dziecinnie i że ktoś się o mnie troszczy. Dzięki temu wyglądam na trochę silniejszą, niż jestem. Tak długo, jak trzymam tę koszulkę, on nigdy nie będzie kompletnie wykreślony z mego życia. Nosiłabym ją codziennie, gdybym tylko mogła. Możesz zbudować dom i włożyć na palec pierścionek, ale to wszystko jest tymczasowe, więc jedyne, co da się zrobić, to kochać. Nawet jeśli jest to bolesne, musimy się czegoś trzymać. To dowód, że dokonalismy czegoś. Przeszliśmy przez to. Nauczyliśmy się. Że nasze serca zostały złamane. Że kochaliśmy. I że nie kochaliśmy wystarczająco. Dla kogoś nie będę czymś, co można tak po prostu wyrzucić.



-Koszulka jest obiektem, osoba ją nosząca jest przedmiotem. Podczas medytacyjnej serii pytań prowokujących pamięć, przedmiot skupia się na własnym obrazie w lustrze. Po siedzeniu z własnymi uczuciami i ich własnym obrazem odbitym na nich przez dziesięć minut, zaczynamy rozmowę. Trzymając jednak bezpieczną przestrzeń dla tej luki, która zostaje wywoływana przez ten kawałek tkaniny. Rozmowy są rejestrowane jako anonimowe oświadczenia i połączone w jeden długi blok tekstu. Tekst ten jest pozbawiony osobistych odniesień - nazw, miejsc i poszczególnych kondygnacji. Mamy do wyboru zdania lub fragmenty zdań z całej puli i łączymy je w jeden ciąg, tworząc przez to nieskończoną prozę-poemat, która wyraża różnorodne, a jednocześnie uniwersalne relacje, jakie mamy z koszulkami naszych ukochanych - wyjaśnia artystka.

-Osoby które wzięły udział w projekcie, powiedziały swoim przyjaciołom, którzy przekazali to swoim przyjaciołom i tak dalej. Ludzie zaczęli się sami do nas zgłaszać z chęcią wzięcia udziału w przedsięwzięciu. Wtedy zaczęłyśmy włączać do projektu obie osoby z pary - chłopaków i dziewczyn, którzy mieli nosić tę samą koszulkę. Naszym celem jest, aby dalej z tym projektem - z rozmową i fotografią, trafić do największej ilości kobiet i mężczyzn jak to tylko możliwe. Nie ma takiej historii miłosnej, której nie chciałybyśmy usłyszeć.


"Po prostu powinnaś pozwolić mu odejść"?
Samo doświadczenie jest bardzo intymne. W jednym pokoju znajdują się tylko trzy osoby - bohaterka, fotograf i osoba, która prowadzi rozmowę. Same twórczynie przyznają, że jest coś w tym trójkącie niesamowitego, bo sprawia, że osoba, która mówi o swojej miłości, czuje się naprawdę bezpieczna i otwiera się. Hanne zadaje pytania - o miłość i wspomnienia, a Carla stara się uchwycić wywołane emocje za pomocą aparatu. Podobno wszyscy mamy potrzebę podzielenia się swoimi głębokimi, intensywnymi uczuciami, ale niestety rzadko mamy na to zgodę otoczenia i niezbyt często są one akceptowane.

-Często po rozpadzie, spotykamy się ze słowami typu "po prostu powinnaś pozwolić mu odejść”, „ktoś inny będzie dla ciebie” lub "to nie tak miało być”. To straszne banały, które nie oddają złożoności ludzkiego doświadczenia miłości i straty. Podobnie w zaangażowanych relacjach nie oczekuje się, że kiedykolwiek nastąpią uczucia zwątpienia, strachu albo niepewności. W naszym projekcie chcemy dać świadectwo tego, co jest naprawdę - jeśli bohaterka po siedemnastu latach nadal tęskni za swoim byłym, nie osądzamy. Jeśli nosi wstyd i żal, nie osądzamy. Jeśli są małżeństwem, ale w sekrecie odczuwają strach i mają wątpliwości, nie osądzamy.


-To niesamowicie pokorne doświadczenie dla nas, że możemy być świadkami najgłębszych uczuć. Uważamy, że dzielnie się tym z innymi jest ogromną wartością. Musimy pamiętać o tym, że przecież wszyscy jesteśmy pod tym względem do siebie podobni i nosimy w sercu te same uczucia -opowiada Hanne i dodaje:

-To właśnie ciągła zdolność do miłości, mimo głębokich strat i bólu, jest tym, co definiuje nas jako człowieka.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Małgorzata Tusk zadała szyku we Francji. Tak wyglądała obok małżonek Trumpa i Macrona
0 0Ciężarna Joanna Krupa całkowicie naga na okładce "Wprost". Stanęła w obronie LGBT
JACEK LIBERSKI 0 0"Robią z Polaków idiotów". Dlaczego Ziobro musiał wiedzieć o aferze hejterskiej
Unum 0 0Nie wszystkie ubezpieczenia chronią przez całe życie. Jak wybrać polisę, która nie wygasa
0 0Smutni 30- i 40-letni. Wyniki światowych badań dają do myślenia
WYWIAD 0 0Aktor, któremu na bank się udało. Lech Dyblik o tym, jak odbić się od dna i... ganiać Malkovicha
NEWSWEEK 0 0Polskę czeka kryzys senioralny? Władze ignorują poważną zmianę demograficzną
0 0Kuchciński odnalazł się po aferze samolotowej. Dostał "zadanie specjalne"
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta