
Bezpośrednim przełożonym dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny jest prezydent Warszawy. To Hanna Gronkiewicz-Waltz ma władzę zawieszenia lub odwołania prof. Bogdana Chazana. Mimo nacisków do tej pory tego nie zrobiła. I słusznie, bo sprawa nie jest tak prosta, jak by mogło się wydawać. Oczywiście za złamanie prawa trzeba ponosić konsekwencje. Ale co w sytuacji, gdy to prawo może okazać się wadliwe?
REKLAMA
Sumienie ma swoje prawa
Zacznę od dygresji. Pewien francuski ksiądz z Saint-Etienne siedem lat temu zaczął przyjmować bezdomnych na noc do swojego mieszkania. Z czasem chętnych do skorzystania z tej pomocy było tylu, że duchowny udostępnił im przykościelną salkę parafialną, która i tak przecież w nocy stała pusta. Pośród lokatorów bez dachu nad głową było wielu nielegalnych imigrantów z Afryki.
Zacznę od dygresji. Pewien francuski ksiądz z Saint-Etienne siedem lat temu zaczął przyjmować bezdomnych na noc do swojego mieszkania. Z czasem chętnych do skorzystania z tej pomocy było tylu, że duchowny udostępnił im przykościelną salkę parafialną, która i tak przecież w nocy stała pusta. Pośród lokatorów bez dachu nad głową było wielu nielegalnych imigrantów z Afryki.
W pewnym momencie miejscy urzędnicy zwrócili księdzu uwagę, że lokalne prawo zabrania takiej działalności i że udostępniane pomieszczenia nie spełniają norm bezpieczeństwa. Z kolei duchowny bronił się, że sumienie zabrania mu wyrzucania ludzi na bruk, szczególnie w zimowe noce, bo to może zagrażać ich zdrowiu i życiu. Machina urzędnicza jednak nie posłuchała tych argumentów i oddała sprawę do sądu. Ks. Gérard Riffard ma usłyszeć wyrok 10 września tego roku.
To jest prawdziwa historia, która pokazuje, że w niektórych okolicznościach człowiek ma prawo słuchać swojego sumienia, nawet jeśli tym samym popełnia wykroczenie. Czy oznacza to, że ludzkie sumienie jest zawsze ponad wszelkimi kodeksami? Naturalnie nie, ponieważ mogłoby to prowadzić do absurdalnych sytuacji. Przykładowo wegetarianin pracujący w kuchni restauracji nagle by odmówił przyrządzenia schabowego, powołując się na wewnętrzny sprzeciw przeciwko zabijaniu i jedzeniu zwierząt.
Ale z drugiej strony powiedzenie, że prawa państwowego trzeba absolutnie zawsze przestrzegać, a sumienie schować do kieszeni, jest równie niebezpieczne. Gdyby tak myślał wspomniany ksiądz, wielu bezdomnych narażonych by było na śmierć na mrozie. A poza tym pamiętajmy, że wiele zbrodni XX wieku – w tym te największe, pod sztandarem totalitaryzmów – dokonywanych było właśnie zgodnie z ustanowionym w danym państwie prawem.
Klauzula potrzebna ale z wątpliwościami
To napięcie pomiędzy prawem a sumieniem szczególnie widoczne jest w pracy lekarza. Stało się to sprawą na tyle powszechnie rozumianą, że wiele państw wprowadziło klauzulę sumienia (np.: Francja, Hiszpania, Niemcy, Słowacja, Wielka Brytania, Włochy, USA). Zatem jej obecność w polskim systemie prawnym nie jest niczym nadzwyczajnym.
To napięcie pomiędzy prawem a sumieniem szczególnie widoczne jest w pracy lekarza. Stało się to sprawą na tyle powszechnie rozumianą, że wiele państw wprowadziło klauzulę sumienia (np.: Francja, Hiszpania, Niemcy, Słowacja, Wielka Brytania, Włochy, USA). Zatem jej obecność w polskim systemie prawnym nie jest niczym nadzwyczajnym.
I tu wracamy do prof. Bogdana Chazana i Hanny Gronkiewicz-Waltz. Lekarzowi zarzuca się przede wszystkim to, że odmawiając pacjentce dopuszczalnej prawem aborcji, jako dyrektor nie zadbał o to, by zabiegu mogła dokonać u kogoś innego lub w innym miejscu. Tym samym złamał zapis o klauzuli sumienia, bo ten owszem zezwala na powstrzymanie się od wykonania tych świadczeń zdrowotnych, które są niezgodne z sumieniem leczącego, ale powinien on w takiej sytuacji wskazać pacjentowi inną realną możliwość uzyskania owego świadczenia.
Prezydent Warszawy, powołując się na wypowiedź rzecznika praw obywatelskich prof. Ireny Lipowicz, przypomniała jednak, że istnieje prawdopodobieństwo, że zapis ten jest niezgodny z konstytucją. Bo co prawda pozwala nie wykonywać aborcji, ale zmusza do współdziałania. A to może być pogwałceniem konstytucyjnie gwarantowanej wolności sumienia każdego obywatela.
Uzasadnione zwlekanie
Dopowiedzmy tu, że podobne wątpliwości co do sformułowania klauzuli sumienia mają nie tylko zadeklarowani katolicy, ale po prostu spora część środowiska lekarskiego. Dlatego właśnie Naczelna Rada Lekarska skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie, czy zapis ten przypadkiem nie jest niezgodny z Konstytucją RP. A 23 czerwca br. prezes Trybunału Konstytucyjnego powiadomił Naczelną Radę Lekarską, że wniosek został przyjęty do rozpatrzenia przez Trybunał w pełnym składzie.
Hanna Gronkiewicz-Waltz ma więc uzasadnione powody, by zwlekać z wydawaniem decyzji w sprawie prof. Chazana. Czym innym bowiem jest złamanie słusznego prawa, a zupełnie czym innym złamanie prawa, wobec którego nawet organy państwowe mają wątpliwości, czy jest słuszne.