Maciej Nowak uznaje protest przeciwko spektaklowi "Golgota Picnic" za cenny
Maciej Nowak uznaje protest przeciwko spektaklowi "Golgota Picnic" za cenny Fot. Renata Dąbrowska / AG

"Lud, który dotychczas lekceważyliśmy, pławiąc się we własny, teatralnym sosie, wdarł się do naszych świątyń. Żyliśmy swoim życiem, tworzyliśmy własne hierarchie, wielkości, gdy o swe prawa upomniał się lud, którego nie dostrzegaliśmy" – mówi o protestach przeciwko spektaklowi "Golgota Picnic" krytyk teatralny Maciej Nowak. Jego wywiad dla "Plusa Minusa" portal braci Karnowskich uznał za dowód na to, że "nawet lewicowcy widzą, że jest coś nie tak".

REKLAMA
Maciej Nowak w rozmowie z Robertem Mazurkiem stanął w obronie tych, którzy głośno protestowali przeciwko "obrazoburczej" sztuce "Golgota Picnic". "Absolutnie rozumiem tych ludzi, nie mówię o nich źle i uznaję ich protest za cenny" – stwierdził.
Jak zaznaczył, decyzji o odwołaniu pokazu spektaklu na Festiwalu Malta w Poznaniu nie nazwałby cenzurą. "Raczej błędem. Uważam, że przedstawienie powinno się odbyć, ale jednocześnie uważam, że ludzie mają prawo protestować przeciwko niemu. Jestem pełen empatii dla cudzych uczuć religijnych i nie chciałbym ich naruszać. Ja tylko chciałem obejrzeć ten spektakl" - powiedział.
Mazurek zapytał go, co, gdyby za jego pieniądze chciał zrobić homofobiczne i antysemickie przedstawienie. "Hmm, to mamy pozamiatane" – skwitował Nowak. "Widzi pan? Tu wolność słowa nie sięga? Możemy lżyć katolików, ale już nie Żydów czy homoseksualistów" – odpowiedział dziennikarz.
Na prawicy spodobała się też wypowiedzi krytyka na temat tego, że "wszyscy jesteśmy dotknięci kulturą homoseksualistów". "Wielu moich kolegów chciałoby żyć tak jak ja - bez rodziny, załatwiania spraw, wysyłania dzieci do szkoły. (…) Homoseksualizacja to chęć powtórzenia stylu życia stereotypowego wesołego geja - osoby bez zobowiązań wobec rodziny i dzieci" – ocenił Nowak.
Źródło: "Plus Minus"