Ukraińska armia odbiła Słowiańsk.
Ukraińska armia odbiła Słowiańsk. Fot. YouTube.com/VICE News

Słowiańsk znowu jest w pełni ukraiński. Jak donoszą władze w Kijowie, prorosyjscy separatyści w znakomitej większości uciekli już ze swojej dotychczasowej "stolicy". Korespondenci informują, że bojówki nie uciekły jednak w całkowitym popłochu. Dalej na wschód separatyści przesunęli się zabierając ze sobą broń i zdobyte w trakcie walk pojazdy i czołgi.

REKLAMA
Z informacji przekazywanych przez ukraińskie media wynika, że ze Słowiańska uciekła kolumna separatystów licząca nawet około dwustu pojazdów. Mieli oni kierować się w okolice terenów, nad którymi Kijów wciąż nie potrafi odzyskać kontroli. Czyli przede wszystkim do Kramatorska, oddalonego od Słowiańska o zaledwie kilkanaście kilometrów i Ługańska, który leży już tuż przy granicy z Rosją.
Przejęcie Słowiańska to wciąż jednak głównie wizerunkowe zwycięstwo nad siłami inspirowanymi przez Kreml. Choć zdobyto nieformalną stolicę separatystów, to na wschodzie Ukrainy wciąż giną ludzie. W sobotę do najbardziej krwawych starć miało dojść w rejonie miejscowości Nowoseliwka. Wymiana ognia między ukraińską armią, a prorosyjskimi bojówkarzami doprowadziła do śmierci siedmiu ukraińskich wojskowych.
Kolejne sukcesy na froncie walki z separatystami nie oznaczają też, że oddala się widmo otwartej już wojny pomiędzy Rosją a Ukrainą. Znikająca z mapy wręcz z dnia na dzień samozwańcza Doniecka Republika Ludowa może skłonić Rosję do interwencji. O to już od kilku dni Władimira Putina błaga przecież jeden z przywódców separatystów Igor Striełkow.
Źródło: BBC.com