
Ważna wiadomość dla wszystkich, którzy właśnie przygotowują się do egzaminu na prawo jazdy. Już od poniedziałku w życie wchodzą przepisy, dzięki którym baza pytań egzaminacyjnych znowu będzie jawna. Dzięki decyzji Sejmu - podobnie jak w przeszłości - przyszli kierowcy będą mogli uczyć się pytań i odpowiedzi na pamięć. Z pewnością poprawi to statystyki zdawalności, które w części regionów nie przekraczają 40 proc.
REKLAMA
Jawność wszystkich pytań, które mogą pojawić się podczas części teoretycznej egzaminu na prawo jazdy w zasadzie będzie jednak tylko skutkiem ubocznym ostatnich zmian w prawie. Podstawowym celem nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami było bowiem ujednolicenie dwóch konkurencyjnych wobec siebie baz danych z pytaniami.
Dotąd pytania egzaminacyjne Wojewódzkim Ośrodkom Ruchu Drogowego były dostarczane z baz należących do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych i Instytutu Transportu Samochodowego. Od jutra baza, z której korzystają WORD-y będzie tymczasem już jednolita i ma się w niej znaleźć prawie 2,5 tys. najważniejszych dla weryfikacji umiejętności przyszłego kierowcy pytań.
Ta zmiana największe znaczenie ma raczej dla egzaminatorów. Dla starających się o zdobycie prawa jazdy o wiele ważniejszy jest fakt, że przy okazji tego ujednolicenia baz parlamentarzyści stworzyli także możliwość ich odtajnienia. Mają ją zagwarantować kolejne zmiany, które czekają tylko na podpis prezydenta.
Oznacza to w dużej mierze powrót do przeszłości, gdy egzamin teoretyczny uznawany był za formalność, ponieważ przygotowania do niego polegały na "wkuwaniu" na pamięć większości pytań i odpowiedzi. Zmiany w dotyczących egzaminu na prawo jazdy przepisach z roku 2013 sprawiły tymczasem, że pytania teoretyczne zaskakiwały egzaminowanych i odpowiadać na nie należało instynktownie.
Wielu ekspertów motoryzacyjnych przekonywało wówczas, że właśnie o to w egzaminie na prawo jazdy powinno chodzić, gdyż na drodze również ważna jest prawdziwa wiedza, która pozwala odpowiednio uruchomić instynkt. Przed laty liczba pytań w bazie była jednak o wiele mniejsza. Dziś zwolennicy odtajnienia bazy przekonują tymczasem, że większości z tysięcy pytań nikt nie będzie w stanie nauczyć się na pamięć.
Źródło: Bankier.pl / DziennikBaltycki.pl
