Jarosław Kaczyński nie dogadał się ze Zbigniewem Ziobrą, ale będzie kolejne spotkanie.
Jarosław Kaczyński nie dogadał się ze Zbigniewem Ziobrą, ale będzie kolejne spotkanie. Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Wyczekiwane przez cały weekend spotkanie Jarosława Kaczyńskiego ze Zbigniewem Ziobrą skończyło się bez konkluzji. Według przecieków z obu partii oczekiwania ziobrystów były zbyt duże. To nie przekreśla szans na zjednoczenie prawicy. Jak podaje „Rzeczpospolita” na środę zaplanowano dalszą część rozmów.

REKLAMA
Nie w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości na Nowogrodzkiej, ale gdzieś „na mieście” – jak relacjonują członkowie Solidarnej Polski – odbyło się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego ze Zbigniewem Ziobrą. Choć niektórzy spodziewali się, że już po nim zostanie ogłoszone zjednoczenie prawicy, na razie nic z tego. Jak opisuje „Rzeczpospolita”, która opiera się na przeciekach z obu partii, oczekiwania Solidarnej Polski były zbyt wysokie.

Według Solidarnej Polski, dzięki jej potencjałowi, PiS mógłby zdobyć dodatkowo ok. 25 miejsc we wszystkich sejmikach wojewódzkich. - Z tego chcieliśmy dla swoich ludzi 16 biorących miejsc. Okazało się, że to za dużo - relacjonuje nam poseł partii Ziobry. Jeśli chodzi zaś o listy do Sejmu, ziobryści mieli policzyć, że ich poparcie pozwalałoby PiS liczyć na samodzielne rządy. Czytaj więcej

Źródło: "Rzeczpospolita"

Politykom PiS nie odpowiadało, że Solidarna Polska de facto podwoiłaby swoje wpływy, co byłoby nagrodą za rozłam. Już po spotkaniu Ziobro-Kaczyński w PiS.tv pojawił się wywiad z drugim z tej dwójki. Dał do zrozumienia, że choć konsolidacja jest potrzebna, ale oczekiwania partnerów nie mogą być wygórowane. Tymczasem ziobryści – zapewne aby podnieść pozycję negocjacyjną – mówią o możliwym sojuszu z Ruchem Narodowym, który miałby wspierać o. Tadeusz Rydzyk.

Źródło: "Rzeczpospolita"