
Projekt uwolnienia internetu w 76 gminach w Polsce trafił właśnie do Komisji Europejskiej. Czekamy na jej decyzję w tej sprawie. Deregulację podczas konsultacji poparła większość podmiotów na rynku. Kilka dni temu jedna z największych organizacji biznesowych, czyli Pracodawcy RP zaapelowała do prezydentów miast, by włączyli się w walkę o deregulację internetu. W końcu szybki internet jest w jak najlepszym interesie ich mieszkańców. Zarówno gospodarczym, jak i związanym z komfortem życia. Niestety na razie niewielu prezydentów interesuje się, czy mieszkańcy ich miast mają szybkie czy wolne łącza.
Pracodawcy RP oficjalnie zaapelowali do prezydentów największych polskich miast o to, by poparli akcję uwolnienia internetu. Warto przy tym przypomnieć, że deregulacja, polegająca na zdjęciu z Orange krępującego inwestycje obowiązku udostępniania infrastruktury szerokopasmowego internetu, miałaby odbyć się w 76 gminach. W tym, między innymi, w Warszawie, Gdyni, Sopocie, Katowicach, Szczecinie, Krakowie czy Łodzi.
Do 2020 roku połowa Polaków ma mieć internet 100 Mb/s. Ale pewnie nie wyrobimy się z Europejską Agendą Cyfrową Czytaj więcej
Gdańsk, Kraków i Białystok poważnie
Zespół prezydenta Gdańska i jednocześnie prezesa Unii Metropolii Polskich Pawła Adamowicza powiadomił nas, że odpowiedź otrzymamy najpóźniej do 9 lipca. Choć sam Gdańsk nie podpada pod regulację, głos poparcia od prezydenta Adamowicza ze względu na jego szefostwo w UMP byłby znaczący dla całego procesu.
Szybko, szybciej, wzrost PKB. Powszechny szerokopasmowy internet to konieczny warunek rozwoju polskiej gospodarki Czytaj więcej
Część miast milczy
Z prezydent Łodzi Hanną Zdanowską nie udało nam się obecnie skontaktować, podobnie jak z rzecznikiem miasta Grzegorzem Gawlikiem. Ten drugi stwierdził jedynie w odpowiedzi na naszą wiadomość, że do pani prezydent nie dotarło pismo od Pracodawców RP, a gdy zapewniłem, że takie pismo wpłynie, skoro zostało wysłane do wszystkich przedstawicieli dużych miast oraz poprosiłem o potwierdzenie otrzymania pisma, nie dostaliśmy już odpowiedzi.
Batalia o uwolnienie internetu w Polsce. UKE chce wolnego rynku, ale część małych operatorów próbuje to blokować Czytaj więcej
A niektórzy po prostu nic nie wiedzą
Z kolei w Gdyni rzecznik Joanna Grajter przyznała, że pismo zostało przekazane do "odpowiednich, decyzyjnych" osób w tej dziedzinie. Rzeczniczka otrzymała od tych osób krótką odpowiedź: nie mają na ten temat informacji ani planów.
Biorąc pod uwagę znaczenie tej deregulacji dla powyższych miast, ale też całej Polski, dziwi nieco brak zainteresowania tą sprawą jak i kompletny brak świadomości w tym temacie zespołów prasowych niektórych miast.

