
Siedmiu amatorów dobrej kuchni, którzy zjechali z całej Polski. Tajemnicze Black Box'y ze składnikami do przygotowania popisowego dania. Jeden mistrz kuchni i dwie godziny na zaciętą rywalizację. Finał konkursu kulinarnego Renault ZOE Food Design nie należał do najłatwiejszych. Ale udało się: kucharze - amatorzy przygotowali naprawdę magiczne i oryginalne potrawy. Zobacz, kto zwyciężył!
REKLAMA
Zadanie finałowe było zagadką aż do samego końca. Uczestnicy wiedzieli tylko i wyłącznie, że będą gotować. Reszta była owiana tajemnicą. Co ich czeka? Co będzie pod ręką? Ile będzie czasu? Odpowiedzi na te pytania poznali dopiero na miejscu: w studio kulinarnym CookUp w Warszawie. Byli tacy, którzy poświęcili dobrych kilka godzin, żeby dotrzeć na finał z okolic Sanoka czy Rzeszowa. Nie było więc łatwo.
W studio czekała na nich niespodzianka. Łukasz Konik, szef kuchni i juror ZOE Food Design rozdał wszystkim identyczne czarne pudełka Black Box, które zawierały składniki do przygotowania ich autorskiego dania finałowego. Co było w środku? Jogurt naturalny, ser kozi, udziec cielęcy i maliny, czyli baza wykwintnej potrawy. Czas? 120 minut i ani chwili dłużej.
W dwie godziny finaliści musieli zdążyć z przygotowaniem trzech porcji tej samej potrawy: na dwóch talerzach dla jury i na trzecim - do profesjonalnej fotografii. Składniki dodatkowe mogli dobierać ze stołu bufetowego. Mogli też wymienić produkt obowiązkowy na inny lub na poradę szefa kuchni, Łukasza Konika. Czekał na nich również spory stolik zastawiony naczyniami i porcelaną, bowiem prezentacja potrawy była równie ważna i liczyła się w ostatecznej ocenie jury.
Równie trudne zadanie stanęło przed jurorami. Musieli wyłonić zwycięzcę, biorąc pod uwagę smak, wykorzystanie składników i dobór odpowiedniej porcelany. Po chwili nazwisko laureata było już znane: najwspanialsze danie finałowe przyrządziła Sandra Frej. – Tarta, którą poczęstowała nas Sandra jednogłośnie była dla nas objawieniem finału i sama w sobie dziełem sztuki zarówno w smaku, jak i sposobie podania – powiedział Łukasz Konik, przewodniczący jury, który na co dzień szefuje w czterogwiazdkowym hotelu Brant w Warszawie oraz gotuje w TVP 2 w programie „Pytanie na śniadanie”.
Drugie wyróżnienie zdobyła Dominika Kret, a Andrzej Kołodziej - trzecie. Zwyciężczyni otrzymała nagrodę pieniężną w wysokości 3 tys. złotych, voucher na warsztaty w studiu kulinarnym CookUp oraz samochód elektryczny Renault ZOE na miesiąc. Miejsce drugie i trzecie to vouchery na warsztaty kulinarne.
Drugie wyróżnienie zdobyła Dominika Kret, a Andrzej Kołodziej - trzecie. Zwyciężczyni otrzymała nagrodę pieniężną w wysokości 3 tys. złotych, voucher na warsztaty w studiu kulinarnym CookUp oraz samochód elektryczny Renault ZOE na miesiąc. Miejsce drugie i trzecie to vouchery na warsztaty kulinarne.
– Poziom oceniamy na bardzo wysoki. Zaskakujące jest to, jacy wszyscy byli kreatywni – podsumował Łukasz Konik. – Zmagania były fantastyczne, byliśmy zachwyceni nie tylko wysokim poziomem przygotowanych dań i niezwykle sympatycznym klimatem pomimo stresu, bo przecież była to rywalizacja konkursowa, ale przede wszystkim otwartością i pomysłowością przybyłych osób – powiedziała Agata Szczech, dyrektor komunikacji w Renault Polska. Oprócz tej dwójki, w jury konkursowym zasiadł również znany aktor i pasjonat dobrej kuchni Rafał Królikowski i Zuza Wiciejowska - ekspert od fotografii kulinarnej.
Przepisy na potrawy, które powstały w konkursie ZOE Food Design znajdziecie tutaj. A poniżej zdjęcia dań finałowych: