
Chociaż pierwsze spotkanie Jarosława Kaczyńskiego ze Zbigniewem Ziobrą nie przyniosło rozstrzygnięcia, politycy obu partii wysyłają wyraźne sygnały, że chcą się dogadać. Ziobro powiedział, że jest gotów usunąć się w cień. Z kolei Adam Hofman zapewnia, że PiS „zagospodaruje politycznie” wszystkich parlamentarzystów Solidarnej Polski.
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości zapewniał, że szansę na przyszłość w zjednoczonej prawicy ma nawet Jacek Kurski, choć wiadomo, że Hofman za nim nie przepada. Powtórzył jednak opinię Mariusza Błaszczaka, szefa klubu PiS, że indywidualne ambicje nie powinny odgrywać dziś żadnej roli. W „Kropce nad i” zaznaczył jednak, że sobota, na kiedy wyznaczono datę kongresu zjednoczeniowego prawicy, nie jest żadną ostateczną datą zawarcia porozumienia.
Adam Hofman
Hofman zaznaczał jednak, że chęć zjednoczenia nie oznacza, że PiS zgodzi się na wszystko. A za nierealne uznał warunki postawione przez Solidarną Polskę. Zdaniem rzecznika PiS oznaczałyby one, że ziobryści kilkakrotnie zwiększą swój stan posiadania. Zapewnił jednak, że wszyscy parlamentarzyści Solidarnej Polski „zostaną zagospodarowani w polityce krajowej, parlamentarnej i samorządowej”.
Źródło: "Kropka nad i" w TVN24
