W sprawie prof. Chazana toczą się dwa niezależne śledztwa
W sprawie prof. Chazana toczą się dwa niezależne śledztwa Fot. J.Marczewski/Agencja Gazeta

Prof. Bogdan Chazan nie pełni już funkcji dyrektora szpitala św. Rodziny w Warszawie. Nie wiadomo jednak, jak – i czy– potoczy się dalej jego kariera. Wszystko zależy od wyników dwóch toczących się obecnie, niezależnych od siebie, postępowań. Jedno prowadzi Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialność Zawodowej , drugie – Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów.

REKLAMA
Po zapoznaniu się z raportem Ministerstwa Zdrowia Hanna Gronkiewicz-Waltz zdecydowała o rozwiązaniu stosunku pracy z lekarzem. Na szpital nałożono także 70 tys. zł kary. To jednak nie wszystko. Prof. Chazan, powołując się na klauzulę sumienia, odmówił wykonania aborcji u pacjentki, choć istniały medyczne przesłanki do przeprowadzenia zabiegu. Nie doradził też kobiecie, gdzie mogłaby się udać, choć -–c o wynika z ustawy – ma taki obowiązek. Zdaniem krajowego konsultanta ds. ginekologii prof. Stanisława Radowickiego w tym przypadku były medyczne wskazania do przeprowadzenia aborcji.
Iluzoryczne prawo?

art. 39 ustawy o zawodzie lekarza

Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem (...) z tym, że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej.


– W tej chwili Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialność Zawodowej prowadzi postępowanie, od którego wyników będzie zależało, co dalej – czy zostaną podjęte dalsze kroki. Jest to postępowanie niezależne od tego, które toczy się w prokuraturze. W samorządzie lekarskim bardzo dbamy o to, by wszystko w tym zakresie odbywało się niezależnie, bez nacisku. W tej chwili pytania o ewentualne konsekwencje, które może ponieść prof. Chazan, są nie na miejscu, bo wnioski z postępowania nie są jeszcze przesądzone – mówi naTemat wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie dr Konstanty Radziwiłł.
Na razie samorząd lekarski nie wypowiedział się formalnie w sprawie prof. Chazana, wskazuje jednak, że prawo do odwołania się do klauzuli sumienia jest prawem podstawowym. Radziwiłł uważa też, że sposób skonstruowania art. 39 ustawy o zawodzie lekarza jest wadliwy.
– Całą tę sprawę trzeba osadzić w kontekście stanowiska samorządu lekarskiego –z jednej strony lekarz może odwołać się do klauzuli sumienia i odmówić wykonania zabiegu aborcji, z drugiej jednak musi wskazać lekarza, który to zrobi. Może korzystać z klauzuli sumienia, ale sposób skonstruowania art. 39 ustawy o zawodzie lekarza sprawia, że prawo do skorzystania z klauzuli sumienia jest prawem iluzorycznym. Dlatego można tu mówić owszem, o naruszaniu litery prawa, które jest źle skonstruowane – dodaje.
Umorzą albo postawią zarzuty
Do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył Sojusz LEwicy Demokratycznej. Zawiadomienie wpłynęło 10 czerwca, postępowanie rozpoczęto tydzień później. – Na razie nie wiadomo, co się wydarzy. Postępowanie może doprowadzić do postawienia prof. Chazanowi zarzutów lub do umorzenia. Na razie mamy za mało dowodów i danych, by o tym mówić – mówi prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów. Na razie do prokuratury trafił raport Ministerstwa Zdrowia na temat działalności szpitala, przesłuchana została także jedna z pacjentek, które prof. Chazan prowadził w jednej z prywatnych klinik. – Postępowanie jest w toku – dodaje prokurator.
Rzecznik odpowiedzialności zawodowej powiedział , że jednym ze scenariuszy jest odebranie prof. Chazanowi prawa do wykonywania zawodu. – To by dopiero było prawdziwe nieszczęście. Mam nadzieję, że się przejęzyczył – powiedział prof. Bogdan Chazan na antenie TVP Info.
Prof. Chazan do końca tygodnia przebywa na urlopie. Kiedy z niego wróci, będzie na niego czekało wypowiedzenie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że profesor nie otrzyma odprawy.