
Trasa Ostróda-Olsztyn to jeden z tych odcinków, które zapadają kierowcom w pamięć. I nie chodzi tu o widoki, a zachowanie samozwańczych królów szos. Jeden z nich stałby się ostatnio sprawcą tragedii, gdyby nie reakcja kierowcy autokaru, która na YouTube'ie w kilkadziesiąt godzin zebrała już 900 tys. odsłon.
Nic dziwnego. Na jednym odtworzeniu nie można poprzestać - dopiero wtedy wyraźnie widać nieprawdopodobną głupotę kierowcy SUV-a i refleks kierowcy autokaru.
Na Wykopie, gdzie wideo wypłynęło, od razu rozgorzała gorąca dyskusja, w której właściciel został słusznie okrzyknięty idiotą, a kierujący autokarem mistrzem kierownicy. Jak zwrócił uwagę internauta podpisany fjk8, pomogła mu technika.
– Kierowca kierowcą, ale całą robotę zrobiła tu stabilizacja. Widać, jak pięknie działa stabilizacja w nowych autobusach – napisał mając na myśli system ESP, który samoczynnie przyhamowuje koła pojazdu przy zagrożeniu utraty przyczepności.
Od razu ruszyło też wykopowe śledztwo mające ustalić kierowcę.
– Pomóżcie zidentyfikować numery rejestracyjne, a ja dopilnuję, żeby trafiła na policję w Olsztynie. I jestem w stanie dopilnować, żeby coś się zadziało w tym temacie – zachęcał tsset.
Sprawa nie będzie jednak łatwa, ponieważ dużo do życzenia pozostawia jakość nagrania. Wiadomo więc, że to srebrny hyundai ix35, ale spróbujcie odczytać numer rejestracyjny z najlepszego ujęcia w najwyższej rozdzielczości:

Niezależnie od tego jak zakończy się to śledztwo, wielu widzów już wyciągnęło z filmiku naukę.
– Widać, że inni tak samo zjeżdżali na pobocze już od dłuższego czasu, żeby debil się mieścił między pasami - napisał varez. – ZAJECHAĆ DROGĘ I NIECH k%@$A CZEKA, bo nie robicie mu przysługi tylko także narażacie innych akceptując takie zachowania na drodze!
