Funkcjonariusze CBA prowadzą działania w śledztwie dotyczącym powoływania się na wpływy w ministerstwie infrastruktury
Funkcjonariusze CBA prowadzą działania w śledztwie dotyczącym powoływania się na wpływy w ministerstwie infrastruktury Fot. Bartosz Bobkowski / AG

Przeszukanie prowadzone przez CBA w biurze poselskim polityka PSL Jana Burego to część śledztwa w sprawie powoływania się na wpływy w resorcie infrastruktury i rozwoju. Afera może uderzyć w 10 znanych na Podkarpaciu postaci – urzędników, polityków, policjantów i prokuratorów. W grę wchodzą setki tysięcy złotych łapówek.

REKLAMA
Centralne Biuro Antykorupcyjne w tym tygodniu przeprowadziło przeszukania w wielu miejscach w całej Polski, w tym m.in. w biurze i mieszkaniu szefa klubu parlamentarnego PSL Burego oraz gabinecie wiceministra infrastruktury Zbigniewa Rynasiewicza. Wcześniej zarzuty powoływania się na wpływy u zastępcy minister infrastruktury Elżbiety Bieńkowskiej usłyszało dwóch podkarpackich biznesmenów z branży paliwowej.
Jak donosi dziennikarz RMF FM Marek Balawajder, skala afery będzie większa. Agenci CBA zdobyli dowody przeciwko 10 osobom. Chodzi przede wszystkim o podkarpackich polityków i biznesmenów.
Przy okazji przeszukania u Burego pojawiły się pytania, czy sprawa może mieć podtekst polityczny i czy to przypadek, że powraca akurat teraz – przy aferze taśmowej. "Myślę, że nie ma zbieżności tych faktów. To jest pełen przypadek. Nie ma to nic wspólnego zapewne z aferą taśmową" – komentował Bury.
Mówił też, że nie ma sobie nic do zarzucenia. "CBA wykonuje czynności na zlecenie prokuratury. Jeśli się zakończą, to myślę, że rzecznik CBA lub prokuratura poinformuje państwa. Ja nie jestem dysponentem tej wiedzy. To może dotyczyć mojej działalności w przeszłości, a może aktualnych, bieżących spraw" – mówił dziennikarzom w Sejmie.
Źródło: RMF FM