Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Sejm odrzucił wniosek o udzielenie rządowi Donalda Tuska konstruktywnego wotum nieufności, jaki zgłosiło PiS. Za przyjęciem wniosku zagłosowało 155 posłów. Za odrzuceniem propozycji partii Jarosława Kaczyńskiego oddano 236 głosów. 60 posłów wstrzymało się od głosu.

REKLAMA
Przeciwko wnioskowi zagłosowało 201 posłów PO, 31 posłów PSL oraz 4 posłów niezrzeszonych.
logo
Fot. sejm.gov.pl

Decyzja Sejmu oznacza, że nie powstanie tzw. rząd techniczny, którym miał kierować prof. Piotr Gliński. – Skandal taśmowy nie zostanie przykryty. Uczestnictwo w wypełnianiu konstytucyjnego narzędzia, jakim jest konstruktywne wotum nieufności, jest rodzajem zaszczytu dla każdego polskiego obywatele i tak traktowałem tę misję – powiedział po głosowaniu prof. Gliński.
Profesor dodał, że nie godzi się na taki sposób sprawowania władzy, jaki prezentuje rząd Donalda Tuska. Wyjaśnił też, że udział w inicjatywie PiS był formą protestu moralnego oraz próbą pobudzenia mechanizmów demokratycznych.
Sejm nie odwołał Bartłomieja Sienkiewicza
W kolejnym głosowaniu Sejm odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza.
logo

Uzasadniając wniosek o udzielenie rządowi wotum nieufności, Jarosław Kaczyński przekonywał, że gabinet Tuska jest skompromitowany i ośmieszony. Według niego afera taśmowa pokazała wyraźnie skalę patologii, jaka toczy elity rządzące.
– Tu chodzi o ten styl, o te alkohole, o cygara przywożone z Kuby, to styl, który naprawdę społeczeństwo obraża, styl, który może być właściwy dla grupy dorobkiewiczów, nie dla elity władzy – mówił w środę prezes PiS.
Kaczyński zaznaczył jednocześnie, że mamy do czynienia z "taśmami prawdy". – To sama prawda, tylko co to oznacza? To oznacza, że cała wielka propaganda sukcesu była robiona w sposób cyniczny. Ludzie władzy wiedzą, jak jest naprawdę i świadomie oszukują społeczeństwo – powiedział Kaczyński, dodając, że w obecnej elicie władzy dominuje świadomość " dresiarsko-knajacka".