Już wkrótce polscy żołnierze z dumą będą musieli nosić mundury z metką "made in China"...
Już wkrótce polscy żołnierze z dumą będą musieli nosić mundury z metką "made in China"... Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jakość sprzętu powinna być podstawą w wojsku. Symbolem jakości rzadko bywa tymczasem "made in China". W umundurowaniu z takimi znaczkami wkrótce będą służyli jednak polscy żołnierze, których szefostwo uznało, że osławione chińskie fabryki to najlepsze miejsce na produkcję mundurów dla Wojska Polskiego.

REKLAMA
Około 40 mln zł wyda polska armia na nowe mundury dla naszych żołnierzy. Większość z tej sumy przewinie się przez konta wielkich fabryk odzieżowych, z których słynie Chińska Republika Ludowa. Jak to możliwe, że pieniądze przeznaczone na Wojsko Polskie będą wspierały gospodarkę kraju, który z pewnością nie należy do naszych sojuszników? Wszystko to efekt specyficznych przepisów rządzących wojskowymi przetargami.
Przy tego typu zakupach liczy się teoretycznie nie tylko najniższa cena. Teoretycznie ważna jest także jakość zaoferowanych produktów. W teorii pozostaje też wymóg, by do przetargu mogli stanąć tylko przedsiębiorcy z Unii Europejskiej. W rzeczywistości wystarczy bowiem rejestracja działalności na starym kontynencie. Z tego zbiegu prawnych okoliczności skorzystał zwycięzca wojskowego przetargu.
To firma, która w Europie prowadzi głównie negocjacje biznesowe. Produkcja dla niej trwa natomiast w gigantycznych fabrykach w Chinach. I dlatego jest tańsza niż w Polsce. O całe... 10 zł na mundurze. Chińczycy uszyją je za 200 zł, Polacy chcieli nieco więcej. W skali całego zamówienia, które dotyczy aż 160 tys. sztuk mundurów oszczędność jest jednak niebagatelna i wynosi 1,6 mln zł.
Źródło: Sfora.pl