
Ministerstwo finansów sprawdziło postępowania podatkowe wobec polskich siatkarzy. To efekt słów, jakie pojawiły się w podsłuchanej rozmowie byłego ministra Sławomira Nowaka z byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem. Jak dowiedział się naTemat, kontrola nie wykryła nieprawidłowości.
REKLAMA
Ministerstwo finansów zbadało zeznania podatkowe i postępowania urzędów skarbowych wobec 16 zawodników. Kontrola objęła okres od listopada 2007 do czerwca 2014 roku. Siatkarze zapłacili w tym czasie ponad 2 miliony złotych podatków.
– Wszystkie działania były prowadzone prawidłowo.Nie było żadnych przedłużeń, przeciągania czy przewlekania postępowań wobec zawodników - mówi naTemat Generalny Inspektor Informacji Finansowej Agnieszka Królikowska. Czterech zawodników reprezentacji odwołuje się od wydanych wobec nich decyzji o zapłaceniu podatku. Ich sprawy są w sądach.
W opublikowanej przez tygodnik "Wprost" rozmowie Nowaka z Parafianowiczem o kontroli skarbowej u żony Nowaka znalazł się fragment dotyczący reprezentantów Polski w siatkówce.
"Całą reprezentację Polski w siatkówkę tak wyciągnęliśmy za uszy. Widziałeś? (...) Chłopaki po kolei bały się, dopłaciły... I cisza znowu, wszystko załatwione" – mówił w rozmowie były Generalny Inspektor Informacji Finansowej Andrzej Parafianowicz.
W sprawie treści rozmowy Parafianowicza z Nowakiem śledztwo prowadzi praska prokuratura. Po nagłośnieniu rozmowy przez media Parafianowicz oświadczył, że "w trakcie całej pracy zawodowej, nigdy nie przekroczył przepisów prawa, ani przysługujących mu uprawnień". "W żadnym przypadku nie wywierałem ani nie próbowałem wywierać wpływu na tok prowadzonych kontroli prowadzonych przez organy skarbowe" – napisał Parafianowicz .