"DGP" przekonuje, że w Norwegii polski inżynier "może poczuć się królem"
"DGP" przekonuje, że w Norwegii polski inżynier "może poczuć się królem" Fot. Nightman1965 / shutterstock.com

W Norwegii polski inżynier „może poczuć się królem”. Tak twierdzi „Dziennik Gazeta Prawna”, informując, że rozwijająca się norweska gospodarka szuka pracowników za granicą i oferuje przy tym niezwykle atrakcyjne warunki finansowe. – Przez trzy lata pracy w wykończeniówce zarobiłem na spłacenie kredytu mieszkaniowego zaciągniętego w Polsce. U nas byłoby to niemożliwe – powiedział „DGP” Krzysztof, który pracuje w Oslo.

REKLAMA
Z danych Centralnego Biura Statystycznego (SSB) wynika, że w 2013 roku w Norwegii powstało 30 tys. nowych miejsc pracy. 24,5 tys. z nich zajęli cudzoziemcy. Wśród przyjezdnych dominują Polacy. Według SSB w Norwegii mieszka ponad 80 tys. naszych rodaków. Polski konsulat w Oslo sądzi, że liczba ta może być większa o ok. 20 tys.
„DGP” zaznaczył, że norweskie społeczeństwo się starzeje, a rodowici Norwegowie przeważnie nie są zainteresowani pracą fizyczną w rolnictwie czy budownictwie. Poszukiwani są również zagraniczni specjaliści, w tym inżynierowie, informatycy i personel medyczny. Zarobki są przeważnie o wiele wyższe niż w Polsce.
– Nawet osoby pracujące w prostych zawodach mogą liczyć na roczny przychód o równowartości ponad 200 tys. zł. To, nawet przy uwzględnieniu wysokich kosztów utrzymania, robi na imigrantach z Polski ogromne wrażenie – zauważył „DGP”.

źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”