Wyciek mazutu zdominował południową część programu stacji TVN24
Wyciek mazutu zdominował południową część programu stacji TVN24 Fot. TVN24

W sezonie ogórkowym, gdy nic się nie dzieje, ale o czymś mówić i pisać trzeba, media chwytają się różnych tematów. We wtorek stacja TVN24 podjęła np. sprawę wycieku, do jakiego doszło w kozienickiej elektrowni, alarmując na żółtym pasku, że do Wisły przedostało się 9 ton mazutu. Wkrótce przy komunikacie pojawił się jednak znak zapytania. Później "tony" ustąpiły miejsca "śladowym ilościom", a stacja wróciła do tematu strzelaniny w Rudzie Śląskiej.

REKLAMA
Kiedy wydawało się, że środa nie przyniesie żadnych sensacyjnych wiadomości, widzowie oglądający stację TVN24 ujrzeli żółty pasek, który informował o „wycieku z elektrowni Kozienice”. Z dalszej części komunikatu wynikało, że do Wisły przedostało się 5 ton mazutu.
logo
Fot. TVN24
Sprawa wyglądała poważnie, tym bardziej, że chwilę później mówiono już o „9 tonach mazutu”.
logo
Fot. TVN24
Reporterzy TVN24 zaczęli więc dzwonić do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, spółki Enea (właściciela elektrowni) oraz straży pożarnej. Nad Wisłę wysłano zaś należący do TVN-u helikopter, by pokazał widzom wielką plamę mazutu z lotu ptaka.
Niedługo później nastąpił jednak niespodziewany zwrot akcji – na żółtym pasku, przy „9 tonach mazutu”, pojawił się znak zapytania. Następnie spółka Enea oświadczyła, że w elektrowni doszło do drobnej awarii, ale nie stwierdzono wycieku substancji do Wisły. Na pasku ukazał się zaś komunikat: „Do Wisły przedostały się śladowe ilości mazutu”.
logo
Fot. TVN24
W związku z tym, że domniemana katastrofa okazała się być stosunkowo niegroźnym incydentem, stacja szybko zajęła się innymi tematami, sporadycznie tylko wracając do Kozienic.
Mazut wyciekł do komory chłonnej
Spółka Enea wyjaśniła, że w kozienickiej elektrowni doszło do usterki zaworu, w wyniku której wyciekło ok. 9 metrów sześciennych mazutu. Większość substancji nie przedostała się jednak do Wisły.
– Pomiędzy instalacją a głównym nurtem Wisły jest zapora, śluza, która ma komorę chłonną. Większość mazutu jest w tej chwili w tej komorze chłonnej – zaznaczył Janusz Skulich z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Niewielkie ilości mazutu, które trafiły do rzeki, były zbierane przez strażaków.
źródło: TVN24