
Czterech chłopców z jednej rodziny – Ahed, Zakaria, Ismail i Mohd – zginęło z rąk Izraelczyków. Chłopcy bawili się na plaży, gdy uderzył w nich pocisk. Dzieci w wieku od 9 do 11 lat zmarły od ran i poparzeń.
To kolejne ofiary po stronie palestyńskiej. W ciągu tygodniu na skutek działań Izraela w Strefie Gazy zginęło ponad 200 osób. Kilkadziesiąt z nich to dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia.
Przedstawiciele ministerstwa zdrowia w Gazie podają, że po stronie Izraela zginęła jedna osoba. Środowy atak, w efekcie którego śmierć poniosła czwórka dzieci, widziało wielu zagranicznych dziennikarzy, przebywających w hotelach przy plaży.
– Myślimy, że skierowały je tu izraelska marynarka wojenna, choć nie wiemy, czemu mieliby celować właśnie w ten teren. Tu nie ma niczego niebezpiecznego, ani wyrzutni rakiet, ani przedstawicieli Hamasu, tylko dzieci na plaży – opowiadał reporterom Agencji Reutera jeden ze świadków, pracownik pobliskiego hotelu.
Rzecznik izraelskiej armii poinformował, że trwa wyjaśnianie incydentu.
Źródło: wyborcza.pl
