Niszotr twierdzi, że Czarnecki współpracował z SB.
Niszotr twierdzi, że Czarnecki współpracował z SB. Fot.M.Michalak/Agencja Gazeta

Jeden z najbogatszych Polaków Leszek Czarnecki żąda przeprosin od tygodnika „Wprost”, który miał sugerować, że i na biznesmena są „kompromitujące materiały”. Reprezentujący Czarneckiego mecenas Roman Giertych wysłał do redakcji tygodnika pismo, w którym domaga się dobrowolnych przeprosin za to, że "dopuścił do opublikowania naruszających dobra osobiste Leszka Czerneckiego sugestii, iż istnieją materiały kompromitujące Leszka Czarneckiego, które mogłyby stanowić podstawę szantażu".

REKLAMA
Czarneckiego reprezentuje adwokat, o którym „Wprost” pisał, iż to właśnie on, wraz z nagrywającym spotkanie Piotrem Nisztorem, miał chcieć szantażować biznesmena. Spotkanie dziennikarza Piotra Nisztora z Romanem Giertychem, w którym brał udział także Jan Piński, dotyczyło propozycji kupna od dziennikarza jego książki na temat Jana Kulczyka.
Roman Giertych twierdzi, że negocjował z Nisztorem kupno książki, która miała zawierać nieprzyjemne dla ojca Kulczyka informacje. Do tej pory nie ukazała się ona na rynku. Dziś Piotr Nisztor twierdzi, że Giertych miał plan, by publikacją szantażować Kulczyka i innych biznesmenów, między innymi Czarneckiego. W jednym z rozdziałów Nisztor pisał o aktach SB dotyczących biznesmena.
Sylwester Latkowski, naczelny „Wprost”, tak skomentował sprawę: "Nigdy nie twierdziliśmy, że są materiały kompromitujące Leszka Czarneckiego. To Roman Giertych musi wyjaśnić, co miał na myśli, wymieniając nazwisko Czarneckiego w czasie rozmowy z Piotrem Nisztorem i Janem Pińskim".
Źródło wyborcza.pl