
Ciała osób, które zginęły na skutek zestrzelenia boeinga Malaysia Airlines, zostały umieszczone w wagonach chłodniczych. Nie wiadomo, dokąd zwłoki zostaną przewiezione. Obserwatorzy OBWE, którym pokazano wagony, powiedzieli, że wydobywał się z nich odór rozkładających się ciał.
REKLAMA
Przebywający na stacji kolejowej w mieście Torez reporterzy poinformowali, że po wyjeździe obserwatorów OBWE wagony z ciałami zostały opuszczone przez strażników (mieli nimi być byli funkcjonariusze Berkutu). Znajdujący się w lokomotywie maszyniści powiedzieli Shaunowi Walkerowi, korespondentowi „Guardiana”, że nie wiedzą, gdzie pojedzie pociąg ze zwłokami.
Z relacji przebywającego na miejscu Maxa Seddona, który pracuje dla portalu BuzzFeed, wynika, że obserwatorzy OBWE zobaczyli w wagonach zapakowane w worki zwłoki. Nie potrafili jednak powiedzieć, ile ciał złożono w pociągu. Obserwatorzy skarżyli się na bardzo silny odór, jaki wydobywał się z wagonów.
Do tej pory ratownicy, których na miejscu katastrofy "pilnują" uzbrojeni separatyści, odnaleźli 196 ciał (łącznie zabitych zostało 298 osób). Przedstawiciele samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej zapewnili, że właśnie tyle ciał umieszczono w wagonach.
Rząd Ukrainy chce, by zwłoki ofiar zostały przewiezione do Charkowa. Separatyści zaproponowali inne miasta, a ok. 30 ciał przetransportowali do Doniecka.
źródło: BuzzFeed.com
