
Zwolnienie profesora Chazana było jedną z najtrudniejszych decyzji ostatnich lat jaką musiała podjąć Hanna Gronkiewicz Waltz. Polityk Platformy jest gorliwą katoliczka, poglądowo bardzo jest jej blisko do prof. Chazana.
REKLAMA
Wielokrotnie przypomina, że w Sejmie głosowała za ochroną życia poczętego. Z powodu rekolekcji opuszczała nawet posiedzenia zarządu PO. Kilka tygodni temu ze stołecznego ratusza dobiegały głosy, że prezydent ma ze zwolnieniem Chazana wielki dylemat. W sejmowych kuluarach pojawiła się plotka, że może nawet nie wystartować w wyścigu do fotela prezydent stolicy.
Dziś to już przeszłość. Otoczenie Gronkiewicz Waltz przekonuje, że cel jest wyznaczony a przygotowania ruszyły - kolejna prezydentura jest w zasięgu ręki. Na pierwszym posiedzeniu zebrał się sztab wyborczy, na którego czele postawiono posła Marcina Kierwińskiego.
To były wicemarszałek województwa mazowieckiego, poseł VII kadencji z okręgu warszawskiego, obecnie członek sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych. Kierwiński w PO ma pseudonim „kadrowy" - ze względu na sprawne dzielenie politycznych łupów - oraz "mały Schetyna".
Jego promotorem jest poseł Andrzej Halicki, z którym od kilku lat tworzą wpływowy parę na Mazowszu i w Warszawie. Założenia kampanii wyborczej są proste - chwalić się inwestycjami w stolicy, budową drugiej linii metra, przebudową dróg i mostów. Nastroje są bojowe, bo poważnych kontrkandydatów, którzy mogliby zagrozić Gronkiewicz Waltz, brak.