
Komentując sprawę zestrzelenia boeinga Malaysia Airlines, Jarosław Kaczyński podkreślił, że Zachód powinien radykalnie zaostrzyć nałożone na Rosję sankcje. Prezes PiS uważa, że brak stanowczej i dotkliwej dla Moskwy reakcji zachęciłby Władimira Putina do podjęcia kolejnych agresywnych kroków. – Jeżeli okaże się, że Rosji wolno zestrzeliwać samoloty pasażerskie, to powstanie pytanie, co jeszcze może zrobić – zaznaczył Kaczyński.
REKLAMA
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, prezes PiS przyznał, że jest zaniepokojony bierną reakcją Unii Europejskiej, która w sprawie zestrzelenia boeinga zajęła słabsze stanowisko niż Stany Zjednoczone, choć wśród zabitych osób nie brakowało Europejczyków. Tymczasem, jak podkreślił Kaczyński, na Rosję należy nałożyć ostre sankcje.
– Potrzeba instrumentu groźnego, dolegliwego. Siła tego uderzenia powinna być taka, żeby Rosja nie mogła tego na dłuższą metę wytrzymać, żeby musiała się wycofać – powiedział były premier, dodając, że brak stanowczej reakcji zachęci Putina do podjęcia kolejnych działań, które pokażą mu, jak daleko może się posunąć.
Kaczyński zaznaczył jednocześnie, że Rosja kłamie ws. zestrzelenia samolotu i ws. katastrofy smoleńskiej. Powiedział również, że w krótkiej perspektywie Moskwa najprawdopodobniej nie zagrozi bezpieczeństwu Polski. – Istnieje NATO, mamy gwarancje bezpieczeństwa, jakich udzieliły Stany Zjednoczone. Rosjanie nie dostali jak dotąd sygnału, że te gwarancje nie funkcjonują, wręcz przeciwnie – zauważył lider PiS.
Kaczyński przyznał jednak, że jeśli bierna postawa Unii Europejskiej będzie się utrzymywać, to Polska może kiedyś znaleźć się w niebezpieczeństwie. – Przy takiej postawie Unii Europejskiej samo funkcjonowanie NATO stoi pod znakiem zapytania. NATO nie może być organizacją, która się na wszystko zgadza – stwierdził Kaczyński.
