
Jest darmowy i pewnie dlatego chcą go zamawiać samorządowcy. Choć jutro o 12 mija ostateczny termin na zamówienia to już wiadomo, że 12 tys. z 13 tys. szkół podstawowych zamówiło w Ministerstwie Edukacji Narodowej „Nasz Elementarz”. Co to oznacza? Że ponad 560 tys. uczniów z całej Polski skorzysta z przygotowanego przez MEN podręcznika dla klas pierwszych.
REKLAMA
Państwowy „Nasz Elementarz” cieszy się olbrzymią popularnością. Nauczyciele oczywiście mają wybór, czy chcą korzystać z innego podręcznika, ale za niego musiałby dopłacić samorząd. A ten woli, by dzieci uczyły się z darmowego podręcznika przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Dyrektorka jednej ze szkół w Olsztynie w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przyznała, że nauczyciele rozmawiali z wydawnictwami na temat zamówienia komercyjnych podręczników. Ostatecznie jednak wszyscy wychowawcy pierwszoklasistów we wspomnianej szkole postanowili, że skorzystają z podręcznika rządowego.
Mniejszą popularnością cieszy się rządowy podręcznik w szkołach niepaństwowych. Wg „Gazety” przynajmniej 800 z tych szkół nie skorzysta z niego. Niektórzy tłumaczą, że mają bardziej rozbudowany program nauczania, dlatego wolą inne podręczniki. Jednak są też i takie niepubliczne placówki, które twierdzą, że „Nasz Elementarz” może i ma braki, jednak nie jest to zły podręcznik i z niego skorzystają.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
źródło: "Gazeta Wyborcza"
