Na Śląsku jest źle, a nawet bardzo źle - przekonuje Jarosław Kaczyński namawiając do głosowania na kandydatkę PiS do Senatu.
Na Śląsku jest źle, a nawet bardzo źle - przekonuje Jarosław Kaczyński namawiając do głosowania na kandydatkę PiS do Senatu. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński – po kilku wizytach w czasie kampanii przed eurowyborami – znów pojawił się na Śląsku. Z nową, czarną jak węgiel, wizją tego regionu.

REKLAMA
– Zmiany w Polsce należy zacząć na Śląsku – oznajmił w Katowicach. – Śląsk jest miejscem, gdzie natężenie negatywnych zjawisk, patologii jest bardzo wysokie.
Nawet jednak jeśli wziąć poprawkę na to, że prezes wspomaga kampanię startującej w uzupełniających wyborach do Senatu Izabelę Kloc, i że nie ma zwyczaju zakładać różowych okularów – jego wystąpienie i tak zaskoczyło czarnowidztwem.
Słuchacze więc – jak relacjonuje katowicka "Gazeta" – dowiedzieli się, że Śląsk jest "zapomnianą częścią Polski", region się wyludnia, a nad górnictwem wisi "widmo likwidacji".
– Wszystko, co jest ogromnym dorobkiem Śląska, jest nieużywane – stwierdził na koniec mowy o katastrofalnym stanie tej części Polski. Jakby tego było mało, wizję Kaczyńskiego wsparła posłanka i kandydatka na senatora, wieszcząc, że Katowice i Rybnik wyludnią się jak "miasteczka na Dzikim Zachodzie".
Ale wcześniej 7 września – jeśli wystarczy ludzi – odbędą się wybory, które wyłonią senatora w miejsce oddelegowanego do europarlamentu Bolesława Piechy.