
Wojciech Cejrowski oświadczył, że jeśli firma Medicover wyrzuci prof. Bogdana Chazana ze swojej Rady Naukowej, to on wypowie umowę, na mocy której korzysta z jej usług medycznych. Podróżnik odniósł się w ten sposób do akcji feministek, które wysyłają do Mediocoveru maile z żądaniem usunięcia prof. Chazana z Rady Naukowej.
Wcześniej, 18 lipca, na stronie firmy Medicover ukazał się komunikat, w którym zapewniono, że prof. Chazan pozostanie członkiem Rady Naukowej.
Po tym, jak firma opublikowała oświadczenie, feministki zaczęły wysyłać na jej adres maile z żądaniem wyrzucenia prof. Chazana z Rady Naukowej. Przykładowy list opublikowano na łamach Codziennika Feministycznego.
Szanowni Państwo! Oświadczenie zarządu firmy Medicover w sprawie p. Chazana uważam za oburzające. Lekarz, który łamie obowiązujące w Polsce prawo i oszukuje swoje pacjentki, nie jest osobą godną zaufania i nie powinien doradzać żadnym podmiotom, ani publicznym, ani prywatnym w zakresie opracowania procedur medycznych. Dla mnie jako klientki państwa firmy fakt, iż zamierzają Państwo kontynuować współpracę z lekarzem, który nie szanuje prawa do decyzji swoich pacjentek, jest szokujący. Informuję niniejszym, że dopóki p. Chazan jest członkiem Państwa Rady Naukowej, nie będę korzystać z usług Medicoveru.
„Gość Niedzielny” organizuje już kontrofensywę, namawiając czytelników, by na adres Medicoveru wysyłali własne listy. Tygodnik również opublikował przykładową treść maila.
Szanowni Państwo! Cieszę się, że firma, która troszczy się o moje zdrowie (ewentualnie: mojej rodziny) utrzymuje w swej Radzie Naukowej prof. Bogdana Chazana - znakomitego lekarza, który postanowił dbać o życie i zdrowie wszystkich swych pacjentów: zarówno tych narodzonych, jak i nienarodzonych. Taka postawa buduje moje zaufanie do Waszej firmy. Wierze, że zaufanie to nie zostanie naruszone i nie ulegną Państwo ideologicznym naciskom, które nie mają nic wspólnego z medycznymi kompetencjami Pana Prof. Chazana.
