
Wojciech Cejrowski oświadczył, że jeśli firma Medicover wyrzuci prof. Bogdana Chazana ze swojej Rady Naukowej, to on wypowie umowę, na mocy której korzysta z jej usług medycznych. Podróżnik odniósł się w ten sposób do akcji feministek, które wysyłają do Mediocoveru maile z żądaniem usunięcia prof. Chazana z Rady Naukowej.
Odnosząc się do artykułu „Gościa Niedzielnego”, w którym opisano akcję feministek, Cejrowski poinformował na Facebooku, że również wysłał list do firmy Medicover. Podróżnik sam korzysta z jej usług. Leczą się w niej również jego pracownicy.
W swoim liście Cejrowski poprosił, by Medicover wyjaśnił, czy rozważa możliwość wyrzucenia prof. Chazana z Rady Naukowej. – Jeśli zdecydują się Państwo na usunięcie Profesora, ja wypowiem umowę, którą z Państwem zawarłem, gdyż od firmy medycznej oczekuję, że przy doborze kadry będzie kierować się kompetencjami medycznymi, nie zaś ideologią – napisał Cejrowski.
Oświadczenie firmy Medicover Wcześniej, 18 lipca, na stronie firmy Medicover ukazał się komunikat, w którym zapewniono, że prof. Chazan pozostanie członkiem Rady Naukowej.
– Wiedza i doświadczenie kliniczne prof. Bogdana Chazana (…) są niepodważalne i nie powinny być kwestionowane. Zadania prof. Bogdana Chazana w Radzie nie dotyczą i nigdy nie dotyczyły spraw, które mogłyby wywołać jakiekolwiek wątpliwości natury etycznej – napisano w komunikacie.
List feministek Po tym, jak firma opublikowała oświadczenie, feministki zaczęły wysyłać na jej adres maile z żądaniem wyrzucenia prof. Chazana z Rady Naukowej. Przykładowy list opublikowano na łamach Codziennika Feministycznego.
Przykładowy list feministek
List "Gościa Niedzielnego" „Gość Niedzielny” organizuje już kontrofensywę, namawiając czytelników, by na adres Medicoveru wysyłali własne listy. Tygodnik również opublikował przykładową treść maila.
Przykładowy list w obronie prof. Chazana
