
Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk podał się do dymisji. Wcześniej rozwiązano koalicję parlamentarną, która rządziła Ukrainą od czasu obalenia Wiktora Janukowycza, w związku z czym rząd Jaceniuka utracił większość w Radzie Najwyższej. W założeniu rozwiązanie koalicji pozwoli na rozpisanie nowych wyborów i powiększenie puli głosów, jakimi dysponują dotychczasowi koalicjanci.
REKLAMA
W czwartek z koalicji wycofały się dwie partie: nacjonalistyczna Swoboda oraz Udar Witalija Kliczki. Później na przedterminowe wybory zgodziła się Batkiwszczyna Julii Tymoszenko, domagając się przy tym zmiany ordynacji wyborczej. TVN24 podaje, że Batkiwszczyna, do której należy Jaceniuk, chce, by wybory zostały przeprowadzone w systemie proporcjonalnym.
W związku ze wzrostem nastrojów antyrosyjskich dotychczasowi koalicjanci mają dużą szansę na zwiększenie liczby posiadanych mandatów. Jednocześnie z jednoizbowego parlamentu może ubyć deputowanych, którzy byli związani z nieistniejąca już Partią Regionów Wiktora Janukowycza. Zwolennikiem wcześniejszych wyborów jest prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który uważa, że obecny skład parlamentu nie oddaje nastrojów społecznych.
Rozwiązano frakcję komunistyczną
W związku z tym, że w ostatnim czasie parlamentarna frakcja komunistów skurczyła się do 23 deputowanych, przewodniczący Rady Najwyższej Ołeksandr Turczynow, działając zgodnie z obowiązującymi przepisami, formalnie ją rozwiązał. – Mam nadzieję, że w ukraińskim parlamencie już nigdy nie będzie frakcji komunistycznej – powiedział Turczynow.
W związku z tym, że w ostatnim czasie parlamentarna frakcja komunistów skurczyła się do 23 deputowanych, przewodniczący Rady Najwyższej Ołeksandr Turczynow, działając zgodnie z obowiązującymi przepisami, formalnie ją rozwiązał. – Mam nadzieję, że w ukraińskim parlamencie już nigdy nie będzie frakcji komunistycznej – powiedział Turczynow.
źródło: TVN24
