
100 tys. w gotówce, zainteresowanie mediów i darmowa reklama ich produktów. Początkujący przedsiębiorcy, finaliści konkursu Przedsiębiorczość Leszka Czarneckiego mieli zapewniony idealny start. Gdzie są dziś ze swoimi biznesami? Okazuje się że zostać milionerem wcale nie jest tak łatwo.
Dalej było jak w amerykańskim firmie, czek, fotoreporterzy, poklepywanie po plecach. – Wierzę, że zarówno wsparcie finansowe, jak również merytoryczne, jakie dzięki temu uzyskałem, pozwolą mi jeszcze szybciej rozwijać działalność gospodarczą – mówił uśmiechnięty Pycia.
Witam, Mam ten sam problem co Ty!! Zamówienie złożyłam 6.07.2012 i jak do tej pory zero info co do mojego zamówienia!! Pisałam już 3 razy na maila podanego na stronie i nic. Właściciel dostał dofinansowanie z unii na założenie tego sklepu ( poczytaj artykuły w necie) - niemałą kasę, a teraz wygląda na to ,że zwinął interes!! Przestrzegam wszystkich!
Wiadomo, że w biznesie pozostał Paweł Charycki z Katowic, laureat nagrody Czarneckiego z innego roku. – Wszystko dobrze, mam urwanie głowy. Sorry! – krzyknął przez telefon młody przedsiębiorca, właściciel firmy Wulkan, mobilnego i całodobowego serwisu opon. W tle słychać było łomot pneumatycznych wkrętarek.
Ci młodzi ludzie posiadają oni ogromny potencjał i motywację do realizacji nowych przedsięwzięć. Realizacja tego programu pokazała jednak, że znacznie lepiej radzą sobie na etapie tworzenia samego pomysłu na biznes, trudniej jest im jednak przejść do jego praktycznego wdrożenia. Pewne jest, że aby odnieść sukces w biznesie trzeba mieć dobry pomysł, odpowiednich ludzi i pieniądze. Jeśli wierzy się z całego serca w dwa pierwsze elementy, trzeci nie jest już żadnym problemem.
Leszek Czarnecki miał też odwagę wesprzeć projekt niszowy i mało medialny. To M-Tronics Mateusza Machnika. Ten dwudziestolatek stworzył urządzenie do sterowania oświetleniem ulicznym zasilanym z ogniw fotowoltaicznych oraz turbiną wiatrową.
Dlaczego jednym biznes udaje się ze stuzłotówką w kieszeni a inni ze 100 tysiącami walczą o przetrwanie? Problemy młodych przedsiębiorców bardzo trafnie diagnozuje raport organizacji BusinessLink. Jako niespodziewane wady wzięcia losu we własne ręce właściciele młodych firm wskazują przede wszystkim pracę „24 godziny, 7 dni w tygodniu” (47 proc.) i życie w ciągłym napięciu (31 proc.) oraz duże ryzyko osobistego bankructwa (35 proc.)
