Prosecco - owocowe bąbelki w kieliszku.
Prosecco - owocowe bąbelki w kieliszku. shutterstock.com

W sezonie letnim nie ma bardziej uwielbianego alkoholu, niż Prosecco. To włoskie wino musujące o delikatnym owocowym smaku stanowi niezłą alternatywę dla piwa. Wygląda i smakuje świetnie, a do tego ma bąbelki, które potrafią wprowadzić każdego kosztującego w stan euforyczny!

REKLAMA
Jak smakują bąbelki?
Prosecco to najtańsze wśród dobrych win musujących. Jak smakuje? Delikatnie i owocowo. Można wyczuć w nim gruszkę, jabłko i cytrusy, a czasem nawet nuty kwiatowe. Nie jest zbyt kwaskowate, chociaż istnieją też wersje dość wytrawne - na przykład "brut", posiadająca lekką goryczkę. Najbardziej klasycznym rodzajem jest jednak Extra Dry, czyli wino ćwierćsłodkie. Prosecco jest zawsze białe, a wersje różowe to jego mieszanki ze szczepem Raboso.
Kto pije Prosecco? Zdecydowanie wszyscy. Nie ma jakiejś konkretnej grupy społecznej, która szczególnie by się nim rozkoszowała, ponieważ można je kupić w wielu miejscach i jest przystępne nie tylko smakowo, lecz także cenowo.
-Nie ma jakiegoś podział na mężczyzn, kobiety, starszych czy młodszych, którzy szczególnie kupowaliby Prosecco, bo jest to bardzo przyjemne do pica wino i nie ma żadnych ograniczeń wiekowych czy płciowych - opowiada Katarzyna Miziołek z Heritage Shop & Wine, jednego z miejsc, gdzie można kupić to wino musujące -Ludzie kupują je u nas w butelkach i kieliszkach i są to naprawdę różne grupy.
Bąbelki w Prosecco są naturalne. Co to oznacza? A to, że powstały dzięki fermentacji samego wina. Dzieje się to w dużych, hermetycznie zamkniętych zbiornikach, z których dopiero potem przelewane jest do butelek.
-Wszystkie Prosecco, które można u nas dostać, czyli klasyczne, różowe i Moscato, jest przewożone z Włoch właśnie w takich tradycyjnych metalowych beczkach. Każde autentyczne Prosecco można spożyć w przeciągu maksymalnie trzydziestu dni, ale można jego wypić morze i nie odczuje się żadnych negatywnych skutków! -wyjaśnia Miziołek.
logo
Prosecco z kija. facebook.com/HeritageShopAndWinePlacZbawiciela
Moda na bąbelki?
-Anglia już od kilku lat pije Prosecco, a u nas też się ono na dobre zadomawia. Wydaje mi się, ludzie są już po prostu znudzeni piwem. A zawsze to jest milo i sympatycznie posiedzieć przy winie - opowiada współwłaścicielka Heritage i wyjaśnia, skąd popularność tego rodzaju alkoholu:
-Stajemy się coraz bardziej świadomi i dojrzewamy do kultury picia wina. Poza tym, warto zaznaczyć, że staniało i nie jest już tak drogie jak kiedyś, gdy za butelkę szampana płaciło się nawet 200 złotych.
Prosecco w marketach kosztuje w granicach 19-25 złotych, w sklepach winiarskich nawet do 50, a u najlepszych winiarzy na przykład ProseCudach na Kijucco di Valdobbiàdene lub Prosecco Superiore można kupić za 70–120 złotych. Koszt jednego kieliszka w knajpie to około 8 złotych. Można je pić same, ale pasuje też do jedzenia!
-Prosecco świetnie smakuje z serami. To bardzie słodkie na przykład z pleśniowymi, tak jak dobierają Francuzi. To wino, wbrew pozorom, pasuje też do w wędlin i wszelkiego rodzaju szynek, zwłaszcza parmeńskich. Świetnie też komponuje się z deserami i jest idealne jako aperitif. Niektórzy na przykład piją bardzo dużo Prosecco do śniadania. Dobre jest też jako Bellini, czyli koktajl z sokiem z brzoskwiń - zdradza Miziołek.
Gdzie można się napić dobrego Prosecco w Warszawie? Między innymi w Heritage, Plażowej, Croque Madame i Cudach na Kiju.