Warszawski protest głodowy w obronie historii
Warszawski protest głodowy w obronie historii Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Reklama.
Historycy między innymi z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wrocławskiego i Mikołaja Kopernika w Toruniu wsparli ostatnio protest przeciw nowemu programowi historii w liceach. "Zamiar drastycznego ograniczenia edukacji historycznej w szkołach średnich od 1 września 2012 roku budził i budzi nadal nasz zdecydowany sprzeciw" - napisali historycy z UJ.

Głodówka w obronie lekcji historii potrwa do końca roku szkolnego


"Gazeta Wyborcza"
zauważa jednak, że ci sami naukowcy, którzy występują w obronie historii w liceach, przyjmują na studia historyczne osoby bez zdanej matury z historii. W niektórych przypadkach wystarczy geografia, język polski, język obcy, biologia, chemia lub fizyka. Prof. Rościsław Żerelik, dyrektor Instytutu Historii Uniwersytetu Wrocławskiego nazywa to "zgrzytem". "W świecie idealnym wprowadziłbym obowiązek matury z historii. Ale my walczymy o przetrwanie" - mówi w "GW".
Skąd takie wymagania w rekrutacji? Winny jest niż demograficzny, który sprawia, że uczelnie muszą walczyć o studenta. "GW" przypomina, że do 2020 roku roczniki zmniejszą się o 30 proc., a uczelnie są finansowane według liczby studentów i wydziałów. "Matura z historii jest jedną z najtrudniejszych, licealiści więc z niej rezygnują" - mówi w rozmowie z "Wyborczą" dr hab. Jakub Basista, z-ca dyrektora Wydziału Historii na UJ.

Reforma nauczania historii oczami historyka. "To improwizacja"
"Gazeta Wyborcza" przypomina wyniki badań agencji pracy Start People, z których wynika, że historia wychodzi z mody. 45 proc. studentów studiów humanistycznych słabo ocenia przydatność tego przedmiotu w zdobywaniu wiedzy praktycznej. 64 proc. uważa, że słabo lub średnio znajomość historii przyda się na rynku pracy.