
Bronisław Komorowski uważa, że dążenia Rosji do odbudowy imperium prowadzi ją do ślepego zaułka. Dlatego prędzej, czy później Władimir Putin przestanie rządzić w tym kraju. Jednocześnie prezydent uważa, że sankcje nakładane na Rosję do niczego nie prowadzą, bo są selektywne, a nie systemowe.
W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Komorowski przyznał, że świat Zachodni już nie ma argumentów, by ignorować działania Rosji.
Bronisław Komorowski
Prezydent negatywnie odniósł się do nakładanych na Rosję sankcji gospodarczych. Jego zdaniem nie wpływają one na zachowanie Kremla, a jedynie pozwalają Putinowi zaadaptować gospodarkę do innej sytuacji rynkowej.
Bronisław Komorowski
Prezydent ocenił również władze Rosji. Zdaniem Komorowskiego Putin nie będzie mógł w nieskończoność budować imperium rosyjskiego i prędzej czy później jego rodacy mu podziękują. Oceniając natomiast odwołanie roku Rosji w Polsce prezydent przyznał, że żałuje iż własnie tak potoczył się bieg wydarzeń, ale trzeba było pokazać dezaprobatę wobec zachowań Rosji. Aczkolwiek Komorowski zaznaczył, że relacje w dziedzinie kultury powinny być traktowane w szczególny sposób.
Prezydent odniósł się też do plotek o rzekomej kandydaturze Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Komorowski pozytywnie ocenił kandydaturę polskiego premiera.
Bronisław Komorowski
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
