
Kiepskie informacje dla fanów seriali. Jak donoszą amerykańskie media, obsada popularnej produkcji "Big Bang Theory" na tydzień przed planowanym rozpoczęciem zdjęć do kolejnej serii wciąż nie ma nowych kontraktów.
REKLAMA
Problemy stacji CBS z ustaleniem nowych reguł współpracy z obsadą "Big Bang Theory" może wpłynąć na przesunięcie startu pierwszych nagrań do kolejnej serii. Tymczasem fani z całego świata już wyczekują września, gdy pojawić powinien się najnowszy odcinek.
Co prawda już kilka dni temu, gdy za oceanem pojawiły się pierwsze spekulacje na temat problemów z obsadą "Big Bang Theory", szefowa telewizji CBS Nina Tassler zapewniła, że nowe kontrakty zostaną z popularnymi aktorami na pewno podpisane. Nie wspominała już jednak o konkretnych datach.
Tak więc do dziś Jim Parsons, Johnny Galecki, Kaley Cuoco, Simon Helberg i Kunal Nayyar, czyli najbardziej rozpoznawalne twarze z serialu "Big Bang Theory" wciąż negocjują warunki, które umożliwia im podpisanie nowych kontraktów.
A czas ucieka i nic nie wskazuje na to, by tę sytuację udało się rozwiązać w najbliższych dniach. Czyli do czasu, gdy ruszyć powinna machina pozwalająca na sprawną emisję pierwszych odcinków nowej serii w dniach, w których oczekiwać na nią będą miliony widzów.
Źródło: BusinessInsider.com
