
Tomasz Terlikowski jest oburzony tym, że coraz więcej młodych ludzi nie chce brać udziału w wojnie. Publicysta na łamach „Rzeczpospolitej” skrytykował tych, którzy w przypadku konfliktu zbrojnego przyjęliby postawę pasywną, bądź uciekli poza granice naszego kraju, by ratować swoje życie.
Nie przeceniam takich opowieści. Są one jednak ważnym świadectwem samoświadomości znaczącej części polskich mediów – bo więcej mówią nam one o tym, co myślą dziennikarze, niż co realnie myśli młodzież. Pokazują też, że te media właśnie chcą wychowywać Polaków na tchórzy. Tak, na tchórzy, bo mężczyzna, który mówi, że nie będzie bronił swojej Ojczyzny, swojego narodu, a co za tym idzie, swoich bliskich, jest zwykłym tchórzem. Czytaj więcej
I niech pacyfiści nie wyjeżdżają mi tu z opowieściami, że to takie niechrześcijańskie, że prawdziwy chrześcijanin nadstawia drugi policzek i że życie jest wartością najwyższą. Z punktu widzenia chrześcijaństwa żadna z tych tez nie jest prawdziwa. Życie jest wartością fundamentalną, a nie najwyższą, co oznacza, że można je – w imię innych wartości – oddać czy poświęcić. Czytaj więcej
Jeśli chcemy zachować wolność i niepodległość, musimy w takim duchu zacząć wychowywać nasze dzieci. Żeby bohaterami byli dla nich powstańcy warszawscy, a nie leszcze, dla których święty spokój jest ważniejszy od dobra wspólnoty, która dała im język, kulturę, wartości i możliwość bycia w pełni człowiekiem! Czytaj więcej
źródło: "Rzeczpospolita"
