
Rosjanie mają być z czego dumni. Tak przynajmniej wynika z reklamy piwa, w której wystąpił znany z serialu „Californication” David Duchovny. Aktor podczas 2,5 minutowego patriotycznego klipu „Są rzeczy z których powinieneś być dumny” rozważa, jakby wyglądało jego życie, gdyby urodził się Rosjaninem. Problem w tym, że ta reklama może wywołać spore kontrowersje ze względu na... ukraińskie korzenie aktora.
REKLAMA
Duchovny zastanawia się kim by był, gdyby urodził się w kraju skąd pochodzi jego nazwisko. Przekonuje, że miałby powody do dumy. Na filmie prezentuje się w kilku wcieleniach: rosyjskiego astronauty, hokeisty, aktora, choreografa baletowego, mieszkańca Syberii, wąsatego piosenkarza disco, badacza arktycznego i zamożnego reprezentanta klasy średniej. Takie mają być twarze współczesnego Rosjanina.
Reklama piwa „Korona Syberyjska” najpierw została opublikowana na stronie VK, która jest rosyjskim odpowiednikiem Facebooka. Od razu pochwalił ją krytyczny wobec Zachodu wicepremier Dmitrij Rogozin. – Jeśli zapomnisz o tym, że to reklama, to przyznasz, że zrobiono ten klip z miłością – stwierdził polityk Kremla.
Jednak są pewne kontrowersje wokół tego, że Duchovny wystąpił w tej reklamie. To dlatego, że aktor ostatnio sam przyznał, że nie ma rosyjskich, ale ukraińskie korzenie.
Dlatego nie ma się co dziwić, że nie każdy Rosjanin był tym klipem zachwycony. Nawet pojawiły się głosy niektórych, że Duchovny za pieniądze zagrał na ich dumie narodowej.
