Dyrektor Radia Maryja O. Tadeusz Rydzyk , podczas konferencji prasowej.
Dyrektor Radia Maryja O. Tadeusz Rydzyk , podczas konferencji prasowej. Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta

Dla wicepremiera Piechocińskiego wizyta w toruńskiej rozgłośni zamieniła się w ciężkie dwie godziny przed mikrofonem. Słuchacze zarzucili mu, że nie wspierał walki Telewizji Trwam o miejsce na multiplexie, a teraz przychodzi ogrzać się w cieple Radia Maryja.

REKLAMA
Niedzielny program "Rozmowy niedokończone" nie był debiutem Piechocińskiego w toruńskiej rozgłośni. Lider ludowców pojawił się na antenie już w maju. Na początku roku media informowały o nowej strategii lidera PSL: zbliżenia z Kościołem, w tym ze środowiskiem Radia Maryja i Telewizji Trwam. Te odwiedziny były – i są – jak najbardziej na rękę Ojcu Dyrektorowi. Rydzyk może pokazać prezesowi PiS, że stać go na znalezienie sobie nowego pupila. Od wielu miesięcy na linii PiS-Rydzyk panuje zima.
Prezes Kaczyński ostentacyjnie zlekceważył przed eurowyborami postulaty personalne toruńskiej rozgłośni. Tej politycznej rozgrywki nie chcą zaakceptować słuchacze rozgłośni. Piechociński podczas audycji zebrał cięgi od słuchaczy, którzy dzwonili w trakcie audycji.
– W żadnym TVN, żadnym Info, żadnym Polsacie nie uzyskałby Pan takiej możliwości siania peeselowskiej propagandy. Nie przyłożył Pan palca do tego, aby Telewizja Trwam znalazła się na multiplexie. Jestem pełen uznania dla ojca prowadzącego, że wykazuje tyle miłosierdzia dla gościa programu – mówił wzburzony słuchacz. – Jest Pan mistrzem w autokreacji, dlaczego jeśli jest tak dobrze, jest tak źle - dodawała kolejna osoba. Niepochlebne komentarze pojawiły się także pod nagraniem audycji zamieszczonym na internetowej stronie radia.
Komentarz internauty

Dla mnie obecność p. Piechocińskiego w Radiu Matyja to smutny dzień. Medium, które samo postawiło sobie wysokie wymagania głoszenia prawdy, oto dopuszcza kłamstwo i to bez żadnego wytłumaczenia. Nie rozumiem tego pomysłu audycji z p. Piechocińskim i zapewne wielu słuchaczy tego nie rozumie. Powiem uczciwie: wyłączyłem radio po pierwszym pytaniu jakie zadał prowadzący.

Piechociński na pytania starał się odpowiadać rzeczowo i spokojnie. Do audycji dodzwoniła się nawet posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która zarzuciła liderowi ludowców, że zagaduje program i nie daje możliwości słuchaczom postawienia mu naprawdę trudnych pytań.