
Pijany mężczyzna spowodował w Bełchatowie kolizję. Jednak zamiast czekać na przyjazd policji pięciu przechodniów wzięło prawo w swoje ręce i pobiło do nieprzytomności 25-letniego kierowcę. Ten po paru godzinach zmarł w szpitalu. Jak się okazało, sprawcy pobicia również byli pod wpływem alkoholu. Teraz grozi im kara więzienia.
REKLAMA
W nocy z soboty na niedzielę młody mieszkaniec województwa śląskiego spowodował kolizję z samochodem prowadzonym przez mieszkankę Bełchatowa. Kobieta była przekonana o tym, że mężczyzna prowadził pod wpływem alkoholu (późniejsze badania wykazały, że we krwi miał 3 promile alkoholu).
W pewnym momencie do uczestników kolizji podeszła grupa pięciu mężczyzn. Postanowili oni wziąć prawo w swoje ręce i wymierzyć sprawiedliwość pijanemu kierowcy. Bełchatowska policja mówi, że mężczyźni najpierw wdali się w pyskówkę ze sprawcą kolizji, a po chwili wymierzyli mu ciosy pięściami, kopali a na koniec skakali po leżącym 25-latku.
Pijany kierowca był już nieprzytomny, kiedy policja dojechała na miejsce. Funkcjonariusze stwierdzili u niego zatrzymanie czynności życiowych i rozpoczęli reanimację. Udało im się je przywrócić, ale zmarł później w szpitalu.
Policja natychmiast po przyjeździe karetki rozpoczęła poszukiwania przestępców. Funkcjonariusze dosyć szybko odnaleźli całą grupę. Byli to mężczyźni w wieku od 28 do 34 lat. Tylko jeden z nich był trzeźwy. Teraz grozi im kara pozbawienia wolności do 10 lat za pobicie ze skutkiem śmiertelnym.
źródło: Belchatow.bai.pl
