Kontrolerzy nie będą mieli aż tylu uprawnień co mają
Kontrolerzy nie będą mieli aż tylu uprawnień co mają Fot: Marcin Stępień/Agencja Gazeta

Dotychczas kontrolerzy biletów mieli prawo wydawać polecenia pasażerom. Nawet tym z ważnymi biletami. Jeśli ktoś się do nich nie dostosowywał, to mógł zostać ukarany grzywną w wysokości od 20 do 5 tysięcy złotych. Zapis ten zaskarżył Prokurator Generalny, a do jego wniosku przychylił się Trybunał Konstytucyjny, tym samym pozbawiając kontrolerów uprawnień.

REKLAMA
Część kontrolerów świadomie, bądź nieświadomie nadużywa swoich uprawnień. W „Gazecie Wyborczej” czytamy o przypadku kobiety, która została okradziona w komunikacji miejskiej. Kontrolerzy uznali, że jedzie na gapę i wraz z nią opuścili pojazd. Następnie nie pozwolili kobiecie usiąść, więc musiała stać w określonym przez nich miejscu.
Prokurator uznał, że przepisy pozwalające kontrolerom zachować się w taki sposób naruszają konstytucję. Dlatego odwołał się do Trybunału mówiąc, że należy zachować proporcjonalność w ograniczeniach praw i wolności obywatelskich. Do tego zdaniem prokuratora zapis niekoniecznie służył zwalczaniu jazdy bez ważnego biletu.
Kontrolerzy może i stracili część swoich uprawnień, ale wciąż mają prawa zatrzymać osobę, która próbuje uciec bez ważnego biletu. Tak samo każdy pasażer ma obowiązek okazać swój bilet. Jednak na tym się kończą uprawnienia kontrolera. Po wejściu wyroku w życie nie może on pod groźbą kary grzywny wydawać nam innych poleceń.