
W związku z tym, że krytycy Kościoła często zarzucają mu „upolitycznienie”, abp Henryk Hoser napisał dla „Rzeczpospolitej” artykuł, w którym zwrócił uwagę na absurdalność tego zarzutu. Według arcybiskupa zarzut jest niedorzeczny, ponieważ Kościół „jest z natury polityczny” i ma wymiar wspólnotowy, przez co musi uczestniczyć w dialogu społecznym.
Teza ta opiera się na swoistej manipulacji. Po pierwsze, zakłada zwierzchność obowiązków służbowych nad skutkami uznania godności człowieka i związanej z nią wolności sumienia jako zasady ustrojowej. Po drugie, czyni człowieka niewolnikiem wykonywanego zawodu.
Jak nabrzmiały w konsekwencje jest to pogląd, widać w dalszej wypowiedzi Komitetu Bioetyki, który przekonuje, iż „studenci i przedstawiciele zawodów medycznych, już na etapie wyboru zawodu lub ścieżki specjalizacyjnej, powinni być informowani o tym, że wykonywanie danej profesji medycznej może wiązać się z koniecznością podjęcia w sytuacji nagłej działania, które uznają oni za moralnie niedopuszczalne". Czytaj więcej
