Resort Radosława Sikorskiego usunął z informatora dla turystów wszystkie informacje o zagrożeniach dla osób LGBTQ za granicą.
Resort Radosława Sikorskiego usunął z informatora dla turystów wszystkie informacje o zagrożeniach dla osób LGBTQ za granicą. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Radosław Sikorski to nadal konserwatysta pełną gębą. Prywatne poglądy ministra przekładają się najwyraźniej na pracę jego resortu. MSZ usunęło z poradnika „Polak za granicą” ostrzeżenia dla homoseksualistów albo osób transpłciowych. Uzasadnia to koniecznością zachowania bezstronności światopoglądowej.

REKLAMA
Chociaż kurorty turystyczne są mocno zwesternizowane, często po opuszczeniu hotelu trafia się do świata, gdzie obowiązują niespotykane w Europie normy obyczajowe i prawne. Wiele krajów, które są turystycznymi rajami ma prawa uderzające w homoseksualistów. Nie trzeba daleko szukać – przed igrzyskami w Soczi Rosja wprowadziła prawo grożące więzieniem za okazywanie homoseksualizmu.
Poradnik (nie) dla wszystkich Polaków
Wtedy o sprawie zrobiło się głośno, wiele środowisk protestowało i groziło bojkotem imprezy. Ale takie burze zdarzają się rzadko. Na temat dyskryminującego prawa w wielu krajach jest cicho. Dlatego tak cenne były informacje na ten temat zawarte w poradniku „Polak za granicą”.
logo
Fot. Screen z twitter.com/Anna_Dryjanska
Były, bo Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowało o ich usunięciu. A wszystko przez to, że Stowarzyszenie na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych oraz osób Queer „Pracownia Różnorodności” poprosiło o ich uzupełnienie. W długim piśmie wyszczególniono wszystkie braki w poradniku ministerstwa.
A to najprostsza i darmowa pomoc dla turystów wyjeżdżających za granicę. Szczególnie teraz, w sezonie urlopowym. Promuje ją też na swojej stronie Kancelaria Premiera. Na stronie można znaleźć jednak wiele informacji, m.in. dla amatorów opalania topless, obmacywania kobiet czy dla przemytników narkotyków.
logo
Fot. Screen z twitter.com/sikorskiradek
Bo informacje, że to wszystko jest zakazane i grozi więzieniem, mandatem lub chłostą można znaleźć w poradniku. Ale już nie to, że w Indiach za współżycie osób tej samej płci można trafić do więzienia na 7 lat, na popularnych wśród turystów Malediwach homoseksualistów każe się śmiercią, a na Jamajce do 10 lat ciężkich robót.
Zmienili. Na gorsze
Jeszcze pół roku temu można tam było znaleźć chociaż szczątkowe informacje, dotyczące niektórych krajów. Jednak MSZ uznał, że nie jest w stanie dostarczyć kompleksowych i miarodajnych wiadomości, więc usunie to, co już jest na stronie. Poza tym nie bez znaczenia były kwestie światopoglądowe.
Marek Ciesielczyk

(…) istotną okolicznością (…) jest zasada bezstronności oraz formułowania informacji na użytek indywidualnego obywatela, a nie całych grup społecznych (np. mniejszości). W związku z tym MSZ nie może w swojej działalności wyróżniać żadnej z grup społecznych, aby nie być posądzonym o sprzyjanie wybranej opcji światopoglądowej. Czytaj więcej

Co w takim razie z informacjami tylko dla kobiet? Albo jedynie dla mężczyzn? Przecież to też grupy społeczne. Poza tym urzędnicy zapomnieli, że homoseksualizm to nie „opcja światopoglądowa” tylko orientacja seksualna, nie wybór, ale natura.
– To pismo jest tak napisane, że nie ma wielu jednoznacznych zdań. Określenie „światopogląd” może oznaczać nie osoby LBGT, ale grupy polityczne, które reprezentują ich interesy – interpretuje Przemysław Szczepłocki ze Stowarzyszenia „Pracownia Różnorodności”. – Ale dopuszczamy też interpretację, którą pan przedstawił. Jeśli rzeczywiście ktoś w ministerstwie uważa, że homoseksualność to światopogląd, to powinien się doszkolić. Możemy podesłać odpowiednie lektury. To po prostu jest głupio napisane – dodaje.
Sikorski obiecał. I nic
Rozmówca naTemat ma nadzieję, że po tym, jak z Twittera o sprawie dowiedział się minister Sikorski, resort zajmie się nią i spełni postulaty stowarzyszenia. – Ale na razie nie dostaliśmy z MSZ sygnału, by coś w tej sprawie się działo. Poza tym minister Sikorski, patrząc na jego Twittera, ma cały szereg poważniejszych rzeczy, więc nie wiem, co oznacza jego zapowiedź, że przyjrzy się sprawie – mówi Przemysław Szczepłocki. Na razie jego stowarzyszenie przygotowuje skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich i do pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania.
– To nie ma być elaborat, wystarczy jedno zdanie, krótka informacja. Tak jak dotychczas dla 14 krajów była informacja – zauważa. Zarzuca ministerstwu hipokryzję, bo nie chce ostrzegać osób LGBT, uzasadniając to neutralnością światopoglądową, a ostrzega homofobów. – W opisie Kanady jest ostrzeżenie dla homofobów i rasistów, żeby wypowiadali się oględnie na te tematy – zauważa.
Bezczynność
Na razie jednak nie wygląda na to, żeby instytucje państwowe intensywnie zajęły się sprawą. Biuro Rzecznika Spraw Obywatelskich zapytało tylko MSZ, czy zamierza przychylić się do prośby Stowarzyszenia. Zapytało dwa i pół miesiąca temu i nie dostało odpowiedzi. Urzędnicy Ireny Lipowicz nie uznali za stosowne, by kontynuować sprawę, ponaglać MSZ czy przypominać o swoim piśmie, które pozostało bez odzewu.
Nie należy się też spodziewać wzmożonej aktywności ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Oto pytania, które wysłaliśmy do Biura Prasowego i odpowiedź, jakiej nam udzielono.
Odpowiedź MSZ

Szanowany Panie Redaktorze,

Informujemy, że poradnik „Polak za Granicą” podlega stałej aktualizacji i pojawiają się w nim zmiany. Obecnie wypracowywana jest formuła włączenia do poradnika „Polak za Granicą” dodatkowych informacji np. wzorem innych państw.

Z poważaniem,

Biuro Rzecznika Prasowego
Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Poradnik "Polak za granicą" ma pomóc turystom uniknąć kłopotów za granicą. Ale nie wszystkim. Nie chcę zarzucać urzędnikom złej woli czy homofobii, ale trudno uniknąć wrażenia, że boją się starcia z przeciwnikami LGBT. A instytucje państwa nie powinny się przed takimi naciskami – i to tylko potencjalnymi – uginać.